Tajemnice Kosmosu – Komety i Księżyc cz. 1

W nocy, kiedy gwiazdy są wyraźne, a my przyglądamy się sklepieniu niebios, pojawia się w nas uczucie wzniosłości, które przepływa przez naszą duszę, gdy pozwalamy, aby oddziaływały na nas niezliczone cuda gwiazd. To uczucie wzniosłości u jednego będzie silniejsze, a u drugiego słabsze, w zależności od indywidualnego charakteru. Będąc w obliczu rozgwieżdżonego nieba, człowiek wkrótce uświadamia sobie swoją tęsknotę do zrozumienia czegoś z tych cudów przestrzeni kosmicznej.W odniesieniu do gwiaździstego nieba może on zostać powstrzymany myślą, że jego uczucie wzniosłości może zniknąć, gdy będzie próbował swoim rozumieniem zgłębić tajemnicę rozgwieżdżonego nieba. Jesteśmy usprawiedliwieni w poczuciu, że rozumienie i pojmowanie w tej dziedzinie, nie może zaszkodzić uczuciu, które w nas powstaje. Podobnie jak i w innych sferach wkrótce staje się jasne, w większym lub w mniejszym stopniu, że wiedza nauki duchowej poprawia i wzmacnia nasze uczucia i przeżycia, oczywiście gdy mamy zdrowe rozumienie, więc człowiek staje się coraz bardziej przekonany, że w odniesieniu do tych wzniosłych faktów kosmicznych, jego życie uczuciowe nie uschnie w najmniejszym stopniu, gdy nauczy się rozumieć, co tak naprawdę przechodzi przez przestrzeń, lub z wyglądu, pozostaje w spoczynku.

W każdej prezentacji jest oczywiście możliwe, aby zająć się jedynie małym zakątkiem świata, i musi to trochę potrwać, aby krok po kroku nauczyć się rozumieć fakty świata. Dzisiaj będziemy zajmować się małą, błahą częścią przestrzeni świata, w odniesieniu do życia człowieka. Mimo, że początkowo można to przeniknąć jedynie mętnie, to dzięki nauce duchowej człowiek uczy się z coraz większą precyzją, że narodził się z całości kosmosu, i że tajemnice kosmosu związane są z jego własnymi tajemnicami. Staje się to szczególnie widoczne, gdy z dokładnością wnikamy w pewne tajemnice istnienia.

W życiu człowieka podczas ewolucji na Ziemi manifestuje się kontrast – kontrast można znaleźć zawsze i wszędzie. Jest to kontrast pomiędzy męskim a żeńskim. Wiemy, że ten kontrast w ludzkiej rasie istniał od czasów starożytnej Lemurii; wiemy także, że będzie on trwał jeszcze przez pewien okres naszej ziemskiej egzystencji, i ostatecznie przemieni się w wyższą jedność.

Jeśli przypomnimy sobie, że całe ludzkie życie narodziło się z życia kosmicznego, to możemy zadać sobie pytanie, czy rzeczywiście prawdą jest, że to, co uwidoczniło się w ludzkim życiu od czasów Lemurii jako kontrast pomiędzy mężczyzną a kobietą, możemy znaleźć również w kosmosie jako reprezentujące ten kontrast wyższym sensie? Czy możemy znaleźć w kosmosie to, co na Ziemi rodzi się jako męskie i żeńskie?

Jeśli stoimy na gruncie nauki duchowej, to nie możemy postępować według maksym dzisiejszych materialistów. Materialista może wizualizować nic więcej poza tym, co żyje w jego najbliższym otoczeniu, i dlatego jest podatny na poszukiwanie tego kontrastu męskiego i żeńskiego we wszystkim, co teraz odnosi się tylko do życia ludzi i zwierząt na Ziemi. Jest to przewinienie naszych czasów. Musimy wyraźnie pamiętać, że w królestwie ludzkim nazwy „męskie“ i „żeńskie“ panują w ścisłym znaczeniu dopiero od epoki Lemurii, a jeśli chodzi o zwierzęta i rośliny, to od ewolucji Starego Księżyca i ewolucji Ziemi.

Jednak pozostaje pytanie: czy męskie i żeńskie istniejące na Ziemi, narodziły się z wyższego kosmicznego kontrastu? Jeśli bylibyśmy zdolni do odnalezienia tego kontrastu, to wynikłby wspaniały i początkowo tajemniczy związek pomiędzy tym zjawiskiem, a zjawiskiem w kosmosie. Oczywiście, kontrasty istnieją wszędzie w kosmosie, ale należy zrozumieć jak je prawidłowo odkrywać. Pierwszym kontrastem w kosmosie, o którego znaczeniu dla ludzkiego życia możemy wspomnieć, jest ten pomiędzy Słońcem a Ziemią. W naszych różnych badaniach ziemskiej ewolucji widzieliśmy, jak Słońce oddzieliło się od naszej Ziemi, jak obydwa stały się samodzielnymi ciałami w przestrzeni, ale możemy również zadać pytanie: w jaki sposób kontrast pomiędzy Słońcem a Ziemią w makrokosmosie, w wielkim świecie, powtarza się w człowieku, w mikrokosmosie? Czy w człowieku istnieje kontrast, który odpowiada kontrastowi pomiędzy Słońcem a Ziemią? Tak, jest. W ludzkim organiźmie – w całym organiźmie, cielesnym i duchowym – kontrast występuje pomiędzy wszystkim, co wyraża się zewnętrznie w narządzie głowy a wszystkim, co wyraża się zewnętrznie w narządzie ruchu, w dłoniach i stopach. Wszystko, co jest wyrażone w człowieku w kontraście pomiędzy głową a narządem ruchu, odpowiada kontrastowi, czy polaryzacji, która powstaje w kosmosie pomiędzy Słońcem a Ziemią. Wkrótce zobaczymy, w jaki sposób jest to zgodne z porozumieniem pomiędzy Słońcem a sercem. Chodzi tutaj jednak o to, że u człowieka istnieje z jednej strony głowa, a z drugiej to, co nazywamy narządem ruchu.

Można z łatwością zrozumieć, że podczas ewolucji starego Księżyca, w zakresie kończyn człowiek był zupełnie inną istotą. To Ziemia sprawiła, że jest on istotą wyprostowaną, która używa rąk i nóg; i tylko na Ziemi jego głowa była w stanie swobodnie spoglądać w przestrzeń kosmiczną, ponieważ siły Słońca podniosły go do pozycji pionowej, gdzie podczas ewolucji starego Księżyca, jego kręgosłup był równoległy do powierzchni Księżyca. Możemy powiedzieć, że Ziemia jest odpowiedzialna za to, że człowiek jest w stanie używać swoich nóg i stóp w sposób, w jaki robi to dzisiaj. Słońce, oddziałując na Ziemię z zewnątrz i tworząc z nią kontrast, jest odpowiedzialne za fakt, że ludzka głowa wraz z jej obliczem, w pewnym sensie wyrwała się z niewoli ziemi, i jest zdolna do swobodnego spoglądania w kosmos. To, co w układzie planetarnym jest kontrastem pomiędzy Słońcem a Ziemią, pojawia się w człowieku jako kontrast pomiędzy głową a kończynami. Odnajdujemy ten kontrast w każdym człowieku, czy to w mężczyźnie czy to w kobiecie, a także dowiadujemy się, że w elementach zasadniczych mężczyzna i kobieta są jednakowi, także możemy powiedzieć, że kontrast pomiędzy Słońcem a Ziemią wyraża się w ten sam sposób u mężczyzny jak i u kobiety. Ziemia działa w takim samym stopniu na kobietę jak i na mężczyznę; kobieta jest uwiązana do Ziemi w taki sam sposób jak mężczyzna, a Słońce uwalnia z niewoli Ziemi zarówno głowę kobiety jak i mężczyzny.

Będziemy w stanie ocenić głębię tego kontrastu, jeśli pamiętamy, że te istoty, które zbyt wcześnie spadły do gęstej materii – ssaki – nie były w stanie osiągnąć wolnego wglądu w przestrzeń kosmiczną; ich oblicze (głowa) jest uwiązane do ziemskiej egzystencji. Dla ssaków, kontrast pomiędzy Słońcem a Ziemią nie stał się w takim samym sensie kontrastem ich własnego bytu. Z tego powodu, nie możemy mówić o ssakach jako o mikrokosmosie, jednak człowieka możemy nazwać mikrokosmosem, i w kontraście pomiędzy głową a kończynami, mamy dowód mikrokosmicznej natury człowieka.

Tutaj mamy przykład, który nam pokazuje jak nieskończenie ważnym jest, aby w naszych badaniach nie być jednostronnym. Można policzyć kości człowieka i kości wyższych ssaków, a także mięśnie człowieka i mięśnie ssaków, i związek jaki można z tego wyciągnąć doprowadził w dzisiejszych czasach do poglądu, że stawia się człowieka w najbliższym sąsiedztwie wyższych ssaków. To, że coś takiego się zdarza, wynika po prostu z faktu, że ludzie muszą uczyć się poprzez naukę duchową, jak ważnym jest nie tylko to, aby posiadać prawdy, ale to, żeby coś do nich dodać. Bądźcie świadomi, moi drodzy przyjaciele, że w tej chwili zostaje powiedziane coś o wielkim znaczeniu, coś, co antropozofowie powinni wyryć w swojej pamięci i w swoim sercu: wiele rzeczy jest prawdą, ale samo zapoznanie się z tym, że coś jest prawdą nie wystarcza! Na przykład, to, co współczesna nauka mówi o pokrewieństwie człowieka z małpą, jest niewątpliwie prawdą. W rzeczywistości jednak nie chodzi o to, aby posiadać to jako prawdę, ale o to, aby poznać znaczenie tego w wyjaśnieniu egzystencji jako całości. Z pozoru całkiem zwyczajna, codzienna prawda, może nie być uznana za bezsprzeczną, ponieważ jej znaczenie nie zostało rozpoznane.

Pewna znajoma prawda, znana każdemu, stanie się głęboko znacząca dla naszej całej doktryny ziemskiej ewolucji, jeśli zostanie zrozumiane jej prawdziwe znaczenie: człowiek jest jedyną istotą na Ziemi, która z prawdziwą wolnością może kierować swoje oblicze w przestrzeń kosmiczną. Jeśli w tym zakresie porównamy człowieka z małpą, która stoi blisko niego, to musimy powiedzieć, że chociaż małpa próbowała wznieść się do postawy wyprostowanej, to w jakiś sposób jej się to nie udało … i o to tutaj chodzi. Trzeba mieć wgląd we względną wagę prawdy! Musimy poczuć znaczenie faktu, że człowiek ma tą przewagę, a następnie będziemy w stanie odnosić to do innego faktu kosmicznego, który już przedstawiłem: to nie sama Ziemia, ale Słońce w kontraście z Ziemią – coś poza Ziemią – czyni człowieka obywatelem niebieskiej przestrzeni i wyrywa go z dala od ziemskiej egzystencji. W pewnym sensie można powiedzieć, że cała ta kosmiczna regulacja, którą dzisiaj znamy jako kontrast pomiędzy Słońcem a Ziemią musiała zostać wykonana w celu, aby człowiek mógł mieć pierwszeństwo w naszym kosmosie. Ta konstelacja Słońca i Ziemi musiała być spowodowana przez wzgląd na człowieka, który mógłby zostać wzniesiony z postawy zwierzęcej. W człowieku mamy więc taki sam kontrast, jak kiedy patrząc w przestrzeń niebieską widzimy Słońce ze swoim odpowiednikiem, Ziemią.

Teraz pojawia się pytanie: czy możemy odkryć w kosmosie inny kontrast, który odpowiada kontrastowi ziemskiemu pomiędzy męskim a żeńskim? Czy istnieje w naszym układzie słonecznym coś, co wywołuje pewnego rodzaju odbicie lustrzane Ziemi, kontrast pomiędzy mężczyzną, a kobietą? Tak, wyższa polaryzacja może być wyznaczona jako kontrast pomiędzy naturą komet a naturą księżyca, pomiędzy kometami a księżycem. Podobnie jak kontrast Słońca i Ziemi znajduje odzwierciedlenie w naszej głowie i kończynach, tak też żeńskie i męskie znajduje odzwierciedlenie w kontraście komet i księżyca. To nas prowadzi do pewnych głębokich tajemnic kosmicznych. Może to się wydawać dziwne, ale prawdą jest, że poszczególne człony ludzkiej natury, które uwidaczniają się w ludzkim ciele fizycznym, są w różnym stopniu wyrazem duchowości, która kryje się za nimi. W ciele fizycznym człowieka, to głowa i w pewnym sensie kończyny są członami, które w zewnętrznej formie najbardziej odpowiadają ich bazowym, wewnętrznym siłom duchowym. Powiedzmy sobie jasno: wszystko, co zewnętrznie konfrontuje nas w świecie fizycznym, jest obrazem duchowości; duchowość utworzyła to, co materialne. Duchowość tworząc coś fizycznego, może uformować to w taki sposób, że na pewnym etapie rozwoju, ta fizyczna forma jest albo mniej albo bardziej podobna do formy duchowej, mniej lub bardziej odmienna. Jedynie głowa i kończyny przypominają swoje duchowe odpowiedniki. Reszta ciała ludzkiego w ogóle nie przypomina obrazu duchowego. Zewnętrzna struktura człowieka, z wyjątkiem głowy i kończyn, jest w najgłębszym sensie mirażem, a ci, którzy mają rozwiniętą zdolność jasnowidzenia zawsze widzą człowieka w taki sposób, że prawdziwe odbicie wyraża tylko głowa i kończyny. Głowa i kończyny dają jasnowidzącemu poczucie, że są prawdziwe, jednak w odniesieniu do pozostałej części ludzkiego ciała, jasnowidząca świadomość ma poczucie, że jest to forma nieprawdziwa, że jest to czymś, co się zdegenerowało, co nie przypomina duchowej formy. Co więcej, wszystko, co jest żeńskie, świadomości jasnowidzącej jawi się takie, jakby nie wyszło poza pewien etap ewolucji, jakby pozostało w tyle.

reappearance_of_christ_in_etheric0

Możemy również powiedzieć, że ewolucja rozwinęła się z punktu A do punktu B. Jeśli punkt C byłby normalnym rozwojem, to gdy chodzi o głowę i kończyny, człowiek byłby teraz w punkcie C. To, co pojawia się w ciele kobiety, pozostało jak gdyby w puncie D, nie postępując do dalszego punktu rozwoju. Jeśli zostanie to dobrze zrozumiane, można powiedzieć, że kobiece ciało, takie jakim jest dzisiaj, pozostało w tyle na etapie bardziej duchowym; w swojej postaci nie zeszło tak głęboko w materię, aby być w zgodzie ze średnim stadium rozwoju. Natomiast ciało męskie rozwinęło się poza średnie stadium – oprócz głowy i kończyn. Przekroczyło ono średnie stadium, docierając do punktu E. Męskie ciało uległo pogorszeniu i jest bardziej materialne niż jego duchowy pierwowzór, ponieważ zeszło ono głębiej w materię, niż jest to dzisiaj wymagane przez średni etap ewolucji. W ciele kobiety mamy więc coś, co pozostało w tyle, a w męskim ciele mamy coś, co zeszło głębiej w materię niż głowa i kończyny.

Ten sam kontrast można znaleźć w naszym kosmosie.

Jeśli weźmiemy naszą Ziemię i Słońce jako reprezentujące normalne etapy ewolucyjne, to kometa nie rozwinęła się do tego prawidłowego etapu. Kometa w kosmosie odpowiada żeńskości w człowieku. Stąd też musimy ujrzeć egzystencję komety jako archetyp organizmu żeńskiego. Natomiast egzystencja księżyca jest odpowiednikiem egzystencji męskości. Wiemy, że księżyc jest częścią Ziemi, od której musiał się oddzielić. Gdyby pozostał w Ziemi, to Ziemia nie mogłaby pójść naprzód w swojej ewolucji. Księżyc musiał się oddzielić ze względu na swoją gęstość. Kontrast pomięcy kometą a księżycem jest zatem archetypem męskim i żeńskim w człowieku.

Ta kwestia jest niezwykle interesująca, ponieważ pokazuje nam, że to, czy rozważamy ziemską istotę taką jak człowiek, czy też rozważamy cały kosmos, to nie możemy myśleć tylko o jednym członie oddzielonym od innych, tak jak ukazuje się nam to w przestrzeni kosmicznej; jeśli tak robimy, to oddajemy się straszliwej iluzji. Poszczególne członki ludzkiego organizmu są oczywiście obok siebie, a zwykły materialistyczny anatom będzie traktował je jako będące na równych etapach rozwoju. Jednak dla kogoś kto bada prawdę istnieją różnice, ponieważ jeden element osiągnął pewien punkt w ewolucji, a inny nie – chociaż poczynił pewne postępy – a inny przekroczył ten punkt. Przyjdzie czas, kiedy cały organizm człowieka będzie badany w tym kierunku; jedynie wtedy okultystyczna anatomia będzie istniała w prawdziwym tego słowa znaczeniu. Jak już mówiłem, rzeczy, które leżą obok siebie, mogą znajdować się na różnych etapach ewolucji, a organy w ludzkim organiźmie można zrozumieć tylko wtedy, gdy będzie się pojmowało, że każdy z nich osiągnął inny etap ewolucji.

Jeśli przypomnicie sobie, że ewolucja starożytnego księżyca poprzedzała ewolucję naszej Ziemi, to zdacie sobie sprawę z tego, że chociaż obecny księżyc jest częścią ewolucji starego Księżyca, to obecnie nie jest na tym samym etapie ewolucji i go nie reprezentuje. Księżyc nie tylko rozwinął się do etapu Ziemi, ale nawet przekroczył ten etap; nie był on w stanie czekać, aż Ziemia stanie się Jowiszem, i dlatego wpadł w marazm, w takim stopniu, w jakim rozważa się jego stronę materialną – ale oczywiście nie w relacjach duchowych.

Komety przedstawiają relację starego Księżyca do Słońca, która panowała w pewnym okresie podczas ewolucji starego Księżyca. Komety pozostały na tym etapie, ale teraz muszę to wyrazić nieco inaczej. Komety nie rozwinęły się do punktu prawidłowej ziemskiej egzystencji. Podobnie jak w obecnym księżycu mamy część późniejszego Jowisza, która narodziła się (w nim) zbyt wcześnie, przez co księżyc jest bezwładny, niezdolny do życia, tak też w naszych kometach mamy część starożytnego Księżyca, która ukazuje się w naszej obecnej, ziemskiej ewolucji.


Źródło: link

Autor: Antropozofiablog

Witam na blogu poświęconym Rudolfowi Steinerowi i jego dziełu - Antropozofii. Na miarę swoich możliwości tłumaczę wykłady Rudolfa Steinera i fragmenty z jego wykładów. Tutaj chcę oddać głos panu Steinerowi: "Dzisiaj będziemy zajmować się czymś, co pokaże nam jak istotnym jest, w oparciu o badania, które mogą być wykonane w wyższych światach, doświadczać tego, co przyszłość trzyma dla ludzkości. Misja ruchu Nauki Duchowej wiąże się z ważnymi wydarzeniami okresu przejściowego, w którym właśnie żyjemy. Stąd też możemy być pewni, że jeszcze wiele leży przed nami w przyszłości, i dlatego w Nauce Duchowej szukamy przewodnictwa w podejmowaniu odpowiednich działań w chwili obecnej."

2 myśli na temat “Tajemnice Kosmosu – Komety i Księżyc cz. 1”

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s