Powrót Chrystusa

Będziemy dzisiaj mówili o tym, co dotyczy ewolucji ludzkiej indywidualności, na początku dość ogólnie, a później w szczegółach. Życie jednego człowieka możemy zrozumieć tylko wtedy, gdy wiemy także w jakiej epoce on żyje. Ludzka dusza rozwija się poprzez epoki, dokonuje postępu z jednego wcielenia do następnego. Zdolności duszy nie są dzisiaj takie same jak w dawnych czasach. Ludzkie zdolności osiągnęły dzisiaj punkt, w którym ludzie mogą postrzegać świat zmysłami i mogą wewnętrznie go rozważać. Przed tą epoką było zupełnie inaczej, ponieważ ludzkie dusze wciąż posiadały, można by powiedzieć, senne jasnowidzenie.

W tamtym czasie człowiek nie byłby w stanie rozwinąć świadomości siebie, świadomości swojego „Ja“. Starożytne, senne jasnowidzenie musiało najpierw zniknąć; człowiek musiał zostać ograniczony do świata zmysłów po to, aby poprzez rosnącą zdolność do rozróżniania fizycznej powierzchowności, dotarł do świadomości własnej jaźni. W przyszłości człowiek ponownie odzyska jasnowidzenie, które posiadał, i w tym samym czasie będzie w stanie utrzymać się w swojej ego-świadomości.

Ta ewolucja przebiegała stale i powoli; niemniej jednak możemy wskazać na dokładny moment, kiedy zaczął się świadomy stan fizycznego, zmysłowego postrzegania. Był to rok 3101 przed pojawieniem się Chrystusa na ziemi. Do tego czasu istniało naturalne jasnowidzenie. Następnie zaczęło ono stopniowo znikać, i zaczęła się Kali Yuga, w której ludzka dusza nie mogła już postrzegać świata duchowego.

Wyobraźmy sobie stan ludzkich dusz na początku tej ciemnej epoki. We wspomnieniach minionych epok dusza ludzka mogła powiedzieć: „Kiedyś mogłam oglądać istoty duchowe; mogłam widzieć przynajmniej część świata, w którym Rishi i Zaratusztra byli nauczycielami, i mogłam słuchać tych wielkich przywódców i mistrzów; mogłam słuchać wielkich przywódców, którzy do mnie mówili z mądrością wypływającą ze świata duchowego.“ Jednak to uczucie stawało się w tych duszach coraz słabsze.

Trzy tysiące lat po rozpoczęciu tej ciemnej epoki pojawiły się dla człowieka nowe możliwości, aby zjednoczyć się ze światem duchowym. Możliwość ta polegała na tym, że człowiek mógł osiągnąć jedność ze światem duchowym poprzez swoje „Ja“; to znaczy, że możliwym było, aby postrzegał świat duchowy mimo to, że ludzka percepcja została ograniczona do zmysłów. Ta możliwość pojawiła się poprzez wcielenie Chrystusa. Wszyscy inni wielcy światowi przywódcy wcielali się w taki sposób, że ich istota duchowa jednoczyła się z ciałem astralnym. Gdy staramy się zrozumieć istotę Bodhisattwów, to okazuje się, że ich duchowa część, która pracowała na ziemi, wzniosła się do wyższych światów i była połączona tylko z ciałem astralnym. W Chrystusie odnajdujemy bosko-duchową istotę w bezpośrednim związku z ciałem fizycznym. Oznacza to, że „Ja“ Jezusa porzuciło swoją fizyczną, eteryczną i astralną powłokę, i Chrystus inkarnował się w tych powłokach, tak więc „Ja“ każdego człowieka może mieć związek (połączenie) z Chrystusem. W związku z tym widzimy, że we wcześniejszych wiekach, wielcy przywódcy ludzkości mogli być tak postrzegani, że zrozumieć ich więź ze światem duchowym można było jedynie poprzez obrazy. Teraz jednak, cała biografia Chrystusa składa się z faktów, które mogą dojść do ekspresji w świecie fizycznym. Innymi słowy, wydarzenie Chrystusa można pojąć naszym intelektem, naszym fizycznym umysłem. Bóg musiał zejść do świata fizycznego, ponieważ ludzkie zdolności postrzegania nie mogły już wznieść się ponad świat zmysłów fizycznych. Z tego powodu przyszło potężne proroctwo Jana Chrzciciela, że usposobienie duszy ludzkiej musi się zmienić tak, aby mogło się do niej zbliżyć Królestwo Niebieskie.

W dawnych czasach, w pewnym stopniu można było zbliżyć się do Królestwa Niebieskiego poprzez jasnowidzenie. Teraz trzeba odnaleźć Samego Chrystusa za pośrednictwem zmysłów. Podczas Kali Yugi Chrystus musiał zejść na plan fizyczny po to, aby ludzkość nie straciła związku ze światem duchowym. Ciemny wiek trwał ponad 5000 lat. Obecnie żyjemy w ważnym momencie zakończenia Kali Yugi. Kali Yuga rozpoczęła się w 3101 roku p.n.e., a dobiegła końca w roku 1899 n.e., i od tej pory powoli zaczęły rozwijać się pewne zdolności, które nie zostały jeszcze rozpoznane przez naukę ziemską. Zdolności te będą stopniowo ewoluować już w tym 20-stym wieku, np. przed zakończeniem tego wieku, będzie możliwe postrzeganie ludzkiego ciała eterycznego. Inną zdolnością będzie spoglądanie wewnątrz siebie i niczym we śnie oglądanie obrazu, odpowiednika czynu, który ma się zamiar wykonać. Niektóre osoby obdarzone w sposób szczególny będą miały jeszcze inne doświadczenia. To, czego Paweł doświadczył w Damaszku, co było dla niego osobistym przeżyciem, stanie się powszechnym doświadczeniem dla wielu ludzi.

Paweł mógł dowiedzieć się o wszystkim, co wydarzyło się w Palestynie bez przemiany z Szawła w Pawła. Jego stan duszy był taki, że nie mógł on być przekonany do tego, że Chrystus żył w człowieku z Nazaretu. W wydarzeniu w Damaszku po raz pierwszy mógł powiedzieć ze swoją świadomością jasnowidzącą: Chrystus istnieje! Ludzie, którzy w 20-stym wieku doświadczą wydarzenia z Damaszku, otrzymają bezpośrednią wiedzę o Chrystusie. Nie będą wymagać dokumentów dowodowych w celu rozpoznania Chrystusa, ale będą mieli bezpośrednią wiedzę, tak jak dzisiaj posiadają ją tylko wtajemniczeni. Wszystkie zdolności, które dzisiaj można nabyć w drodze wtajemniczenia, będą w przyszłości uniwersalnymi zdolnościami ludzkości. Ten stan duszy, to przeżycie duszy nazywa się w ezoteryce „drugim przyjściem Chrystusa“. Chrystus nie będzie się ponownie wcielał w ciele fizycznym, ale objawi się w ciele eterycznym, tak jak w Damaszku.

Chrystus wcielił się na planie fizycznym wtedy, gdy ludzkość stała się ograniczona do ciała fizycznego. Możemy dzisiaj powtórzyć słowa Jana Chrzciciela: „Nawracajcie się! Gdyż Królestwo Niebieskie jest na wyciągnięcie ręki.“ („Zmieńcie usposobienie dusz waszych, tak, aby wasze zdolności otworzyły wam świat duchowy.“) Ludzie z eterycznym jasnowidzeniem będą postrzegali Chrystusa pojawiającego się przed nimi w ciele eterycznym. Zdolności, które wam opisałem, znajdują się w duszy niczym nasiona. W przyszłości te zdolności będą rozwinięte, i będzie można powiedzieć, że los człowieka leży w pewnym stopniu w jego własnych rękach. Jednak gdy pojawi się postrzeganie eteryczne, to koniecznym będzie, aby ludzie mogli poznać znaczenie tych zdolności. Wówczas niemożliwym będzie spaść z powrotem w materializm, tak jak jest to obecnie. Ludzie nie od razu zdadzą sobie sprawę z tych zdolności, a ci, którzy będą je posiadali zostaną nawet uznani za chorych lub obłąkanych. Dlatego też misją nauki duchowej jest przygotować ludzi do zrozumienia takich zdolności. Zatem przekazywanie fundamentalnej mądrości nie jest kwestią gustu, ale środkiem koniecznym dla ewolucji ludzkości.

To, co tutaj powiedzieliśmy, w następnych latach będzie często powtarzane, ale ważne jest to, aby poprawnie to zrozumieć. Możliwe jest, że materialistyczne tendencje przenikną do Towarzystwa Teozoficznego nawet do tego stopnia, że będzie wierzono w to, że Chrystus ponownie przyjmie ciało fizyczne. Jeśli miałoby tak być, to można by stwierdzić, że ludzkość nie poczyniła żadnego postępu w ciągu ostatnich 2 tys. lat. Chrystus ukazał się 2 tys. lat temu w ciele fizycznym po to, aby mógł być postrzegany fizycznymi zmysłami. Dla przyszłego jasnowidzenia objawi się w ciele eterycznym. Poprzez naukę duchową przygotowujemy się do zrozumienia ważnej epoki znajdującej się przed nami. Żeby być antropozofem, nie wystarczy jedynie zrozumieć antropozofię w sposób teoretyczny; antropozofię musimy doprowadzić do życia w swoim wnętrzu. Koniecznym będzie obserwowanie tego wydarzenia z całkowitą dokładnością. Znajdą się ambitne osoby, które będą próbowały zdobyć korzyści z materialistycznego kierunku teozofii, poprzez przekonywanie, że to oni są Chrystusem, i znajdą się ludzie, którzy im uwierzą. Dla prawdziwego antropozofa będzie to test, aby uzbroić się przed takimi próbami, i żeby zamiast upadlać w ten sposób ludzkie uczucia, wznieść je do świata duchowego. Ci, którzy rozumieją antropozofię we właściwy sposób, powiedzą do tych fałszywych mesjaszy 20-stego wieku: Ogłosiliście powrót Chrystusa na planie fizycznym, ale my wiemy, że Chrystus objawi się w formie eterycznej. Prawdziwi antropozofowie będą oczekiwali objawienia Chrystusa dla wyższych zmysłów. Przed śmiercią człowiek musi zrozumieć prawdziwe znaczenie tego drugiego przyjścia Chrystusa; gdyż wtedy, w życiu pomiędzy śmiercią a ponownymi narodzinami, to zrozumienie otworzy jego zmysły duchowe. Ci, którzy nie będą posiadali tych zdolności, ci którzy na ziemi nie byli w stanie zrozumieć znaczenia ponownego przyjścia Chrystusa, będą musieli czekać na nowe wcielenie, aby móc nabyć tą wiedzę na planie fizycznym.

Żyjemy w niezwykle ważnej epoce. Musimy scharakteryzować wydarzenie ponownego przyjścia Chrystusa, które będzie postrzegane przez ludzi jasnowidzących. Wydarzenie to możemy opisać poprzez skierowanie naszej uwagi na kosmos, i nawiązując do wydarzenia, które obecnie się zbliża. Tym wydarzeniem jest pojawienie się Komety Halleya, co jest również ważnym przedmiotem badań w teozofii Różokrzyżowców. Pojawienie się tej komety związane jest z wydarzeniami w świecie duchowym. Tak jak ruch planet krążących wokół słońca odpowiada zwykłym wydarzeniom w ewolucji ludzkości, tak też pojawienie się komety odpowiada wpływowi, który jest przeciwny do cyklicznych wydarzeń. Badania Różokrzyżowców wykazały, że każda kometa wywiera szczególny wpływ na ludzką ewolucję. Kometa Halleya ma szczególny wpływ na intensywny impuls w kierunku materializmu. Za każdym razem, kiedy pojawia się kometa Halleya, ma miejsce nowy impuls w kierunku materializmu. Pojawienie się tej komety w roku 1759 odpowiada epoce, w której Wolterianizm był w punkcie szczytowym. Pojawienie się jej w roku 1835 odpowiada materializmowi Moleschott’a, Büchner’a i innych. W ten sam sposób w naszych czasach pojawi się nowy impuls w kierunku materializmu, a zewnętrzną tego oznaką jest pojawienie się komet. Ci, którzy pozwolą sobie zostać powstrzymanym przez ten wpływ, spadną do najgłębszego materializmu.

Dzisiaj istnieje nie tylko ten impuls, ale także inny wpływ, który podniesie ludzkość do wyżyn duchowych. Zostanie to zaobserwowane przez tych, którzy rozumieją znaki czasów. W makrokosmosie, znakiem dla tego wpływu jest fakt, że słońce w równonocy wiosennej weszło w znak Ryb. W czasie, kiedy pojawił się Chrystus, słońce było w znaku Barana. Słońce zaczęło wchodzić w ten znak około 800 r. p.n.e. i było w znaku Barana również w czasie wydarzenia na Golgocie. Teraz przez kilka stuleci słońce było w znaku Ryb. W niedalekiej przyszłości słońce tak mocno wejdzie w ten znak, że będzie to zewnętrznym symbolem na pojawienie się Chrystusa w ciele eterycznym. Dlatego też zobaczycie, że antropozofia nie wykłada teoretycznej nauki, ale raczej, że znaki czasów dały nam zadanie, aby nauczać antropozofii. Na zachodzie, wiadomość ta została przewidywana przez wiele wieków przez tych, którzy nazywają siebie Różokrzyżowcami. Pośród Różokrzyżowców, oprócz czterech ewangelii, które są znane, naucza się Piątej Ewangelii.

Jeśli staniecie się wrażliwi na teozofię Różokrzyżowców, to swoim dążeniem będziecie mogli wkroczyć w ducha rozwoju ludzkości, dzięki czemu stanie się dla was możliwe zrozumienie Chrystusa, który objawi się w nowej formie. W zasięgu ręki jest czas, kiedy będziemy w stanie bezpośrednio rozpoznać Chrystusa, nawet jeśli, choć jest to mało prawdopodobne, wszystkie wydrukowane dokumenty zostaną utracone.

O tych sprawach można mówić tylko w kręgach, gdzie istnieje przygotowanie, które zostało nabyte nie tylko w drodze kształcenia teoretycznego, ale poprzez ciągłe oddychanie powietrzem naszego życia grupowego. W publicznych wykładach trzeba zauważać pewne granice, ale w tej grupie oddychamy takim powietrzem, że możemy wypowiedzieć te wielkie prawdy. Jednak nasze dusze nie powinny być usatysfakcjonowane jedynie ekspresją tych prawd w słowach, ale powinny uzyskać od nich siłę do codziennej pracy, powinny uzyskać światło oraz siłę na przyszłość, które będą z nich wypływać w zwykłe życie. Poprzez prawdę trzeba stać się mądrzejszym, ale trzeba także mówić coraz bardziej odważnie o prawdzie, jako o duchowej krwi, której chcemy pozwolić na wpłynięcie w nasze uczucia i w naszą wolę.


Źródło: link

Reklamy

1 thought on “Powrót Chrystusa”

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s