Sympatia, którą żywimy do zmarłego ułatwia mu drogę

Abyśmy mogli naprawdę wzajemnie się zrozumieć, chcę najpierw powiedzieć o pewnych aspektach wzajemnych relacji pomiędzy żywymi a zmarłymi, począwszy od bardzo prostego zjawiska, które zostanie wyjaśnione zgodnie z odkryciami badań naukowych. Dusze, które czasami praktykują trochę samo-kontemplacji (samo-poznanie) będą w stanie obserwować co następuje. Załóżmy, że ktoś nienawidził drugiej osoby, lub może jest to kwestia jedynie antypatii czy niechęci. Kiedy osoba, wobec której skierowana była nienawiść czy antypatia umiera, a ta druga osoba słyszy o jej śmierci, to poczuje, że nie może już żywić takiej samej nienawiści czy antypatii. Jeśli nienawiść do osoby trwa nadal po jej śmierci, to wrażliwe dusze poczują pewnego rodzaju wstyd z tego powodu. To uczucie – i jest ono obecne u wielu dusz – można zaobserwować poprzez jasnowidzenie. Podczas samo-obserwacji można zadać pytanie: Dlaczego w duszy pojawia się to uczucie wstydu wobec nienawiści czy antypatii?

Kiedy jasnowidzący badacz podąża w światach duchowych za tym, który przeszedł przez bramę śmierci, a następnie patrzy na duszę, która pozostała na Ziemi, to ogólnie mówiąc odkrywa, że dusza zmarłego posiada bardzo jasne postrzeganie, bardzo wyraźne odczuwanie nienawiści w duszy żyjącego człowieka. Zmarli widzą nienawiść – mówiąc w przenośni. Jasnowidzący badacz z całą pewnością jest w stanie potwierdzić, że tak jest. Ale może też dostrzec, co dla zmarłego oznacza taka nienawiść. Oznacza to przeszkodę dla dobrych przedsięwzięć zmarłego w jego duchowym rozwoju, przeszkodę porównywalną z przeszkodami stojącymi na drodze jakiegoś zewnętrznego celu na Ziemi. W świecie duchowym zmarły odkrywa, że nienawiść jest przeszkodą dla jego dobrych dążeń. I teraz rozumiemy dlaczego nienawiść – nawet jeśli było dla niej uzasadnienie – zamiera w duszy tego, kto praktykuję trochę samo-kontemplacji: nienawiść zamiera, ponieważ w duszy pojawia się uczucie wstydu wtedy, gdy nienawidzona jest osoba umarła. Jeśli człowiek nie jest jasnowidzem, to nie wie dlaczego tak się stało, ale w samej duszy wszczepione jest uczucie bycia postrzeganym; człowiek czuje: zmarły widzi moją nienawiść i jest to rzeczywistą przeszkodą dla jego dobrych dążeń.

Wiele uczuć głęboko zakorzenionych w ludzkiej duszy zostaje wyjaśnione wtedy, gdy wznosimy się do światów ducha i rozpoznajemy duchowe fakty leżące u podstaw tych uczuć. Tak jak wtedy, gdy wykonując na Ziemi pewne czynności wolimy nie być fizycznie obserwowani, i powstrzymalibyśmy się od ich wykonywania jeśli byśmy wiedzieli, że to się dzieje (że ktoś nas obserwuje), tak też nienawiść ustępuje po śmierci osoby, kiedy mamy uczucie, że jesteśmy przez tą osobę obserwowani. Ale miłość lub nawet sympatia, którą żywimy do zmarłego ułatwia mu drogę, usuwa przed nim przeszkody.


Źródło: link

Reklamy

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s