Gorycz spotkania się z własnym egoizmem

Egoizm, który rozwijamy w świecie fizycznym, bez chęci nabycia samopoznania, ukazuje się, gdy zostaje doprowadzony do światów duchowych. Nic nie jest tak niepokojące, nic nie może być tak gorzkie i przygnębiające jak doświadczanie wyników naszego niepowodzenia w rozwijaniu miłości i współczucia w świecie fizycznym. Wznosząc się do świata duchowego jesteśmy wypełnieni udręką wywołaną egoizmem i brakiem miłości, nabytym w świecie fizycznym. Kiedy przekraczamy próg, wtedy wszystko zostaje objawione, nie tylko oczywisty, ale także ukryty egoizm, który szaleje w głębi ludzkiej duszy. Ktoś, kto z zewnętrznym egoizmem szczerze mówi, że chce tego, czy tamtego, jest być może znacznie mniej egoistyczny niż ci, którzy we śnie dogadzają sobie mówiąc, że są bezinteresowni, lub którzy z teozoficznych abstrakcji przywdziewają pewną egoistyczną skromność w swojej górnej świadomości. Jest tak szczególnie wtedy, gdy ci drudzy ogłaszają swoją bezinteresowność w różnego rodzaju powtórzeniach słów „miłość“ i „tolerancja”. To, co dana osoba wnosi do wyższych światów w formie niemiłosiernego braku współczucia, przekształca się w ohydne, często przerażające postaci, które spotyka po wkroczeniu do światów duchowych, postaci, które są nadzwyczaj niepokojące dla jej duszy.

 


Źródło: link

Reklamy

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s