Siergiej Łazariew – O systemach typu „Sekret”


W filmie są na stałe wklejone napisy angielskie, poniżej wklejam tłumaczenie polskie na podstawie tych napisów.

A teraz odnośnie książki, którą obiecałem przeanalizować. Jeszcze raz: „Bądź co do tego spokojnym, baw się tym. Nie istnieje nic, co musisz robić, a tylko to, co chcesz robić.“ Jest to ostatnie wyrażenie z filmu „Sekret”. Jak myślicie, jest to dobre, czy złe? (- I tak, i nie.) Tak i nie. Dobrze, każde zjawisko jest dialektyczne, więc teraz to rozwiążemy, i przeczytam wam jeszcze list, który dostałem na maila.

„Drogi… jestem dziennikarzem radiowym, mieszkam w Pskow’ie, czytałem twoje książki przez ponad 10 lat, staram się je zrozumieć, pojąć zawarte tam informacje. Jednym słowem wszystko, co jest napisane w twoich książkach jest balsamem dla mojej duszy. Jednak robiłem wiele rzeczy tak jak inni, żyłem, kochałem, cierpiałem, denerwowałem się, uczyłem się itd. […] Ostatnio wydarzył się cud, chciałbym się tym podzielić. Jak zwykle twoje książki mnie odnalazły. Twoje ostatnie dwie książki, druga część „Edukacji dla rodziców“ oraz „Odpowiedzi na wasze pytania“. Naprawdę byłem pod wrażeniem. Dziękuję. Ale cud zdarzył się później. Czułem się niespokojnie, tak jakby zagubił się ostatni kawałek układanki, bez którego nie można stworzyć obrazu. Odwiedziłem twoją stronę i znalazłem tam rekomendację, aby przeczytać „Zero ograniczeń“ (Joe Vitale). Wpierw przeczytałem to w internecie, i mówiąc prawdę byłem zaskoczony. Był to twój system, tylko inaczej przedstawiony. Jednak cud wydarzył się wtedy, gdy nagle poczułem, że jestem w 100 % odpowiedzialny, i wszystko stało się dla mnie takie drogie i bliskie. Oczywiście jest dużo pracy, ale daje mi to radość. Dziękuję itd.“

Jeszcze chwila. „Nazywam się… Mam dwójkę dzieci, córkę i syna. Z córką jest w porządku, ale syn jest chory, postawiono mu diagnozę „zespół/syndrom Wiethe“, jest to pewnego rodzaju padaczka. Z mężem staramy się nad sobą pracować. Byłam pod wrażeniem książki „Zero ograniczeń“, starego tajemnego hawajskiego systemu Ho’oponopono. Codziennie się modlę i mówię „kocham cię“ i szósty zmysł mówi mi, że wszystko będzie dobrze. Chciałabym wiedzieć nad czym i w jakim kierunku muszę jeszcze popracować aby był lepszy efekt, i żeby pomóc mojemu dziecku.”

Przejdźmy teraz do książki „Zero ograniczeń“. Najpierw przedstawię informacje. Odnośnie tajemnego hawajskiego systemu, jakim był w przeszłości, tradycyjną metodą jest wzajemne rozwiązywanie problemu podczas zgromadzenia ludzi. Przywódca odgrywa rolę pośrednika w rozwiązywaniu problemów każdego uczestnika, czyli jest to kolektywna praca nad rozwiązywaniem problemu każdego uczestnika. Muszą być obecne wszystkie osoby uwikłane w dany problem. Wszyscy uczestnicy muszą się innym wyspowiadać, a przywódca obserwuje i zapobiega konfliktom. Każdy uczestnik musi przeprosić obecnych.

Następnie ta kobieta trochę zmieniła tą metodę i stworzyła następujący system: Rozwiazywanie problemu jest wewnętrzne. Zaangażowani jesteśmy tylko ja i ty. Fizycznie tylko ty jesteś obecny. Skrucha jest wobec „Ja“, przebaczenie jest z ‚Ja“. Główny mechanizm opisany w tej książce zawiera co następuje. Są 4 formuły, które należy powtarzać jak modlitwę, a życie człowieka zaczyna się bardzo zmieniać. Należy zacząć od zwrócenia się do boskości, należy powiedzieć „kocham cię”, „proszę wybacz mi“, „przepraszam“, „dziękuję“. I wtedy się zaczyna… Tak więc należy stale powtarzać te formuły. Ten doktor Ihaleakala Hew Len, dlaczego się nim zainteresowałem? Powiedziano mi, że jeden terapeuta wyleczył cały oddział obłąkanych pacjentów używając tego „tajemnego systemu”, a ideą było powtarzanie „kocham cię“, „wybacz mi“, „przepraszam jeśli coś zrobiłem źle“ i „dziękuję“. I on nie stosował na tych pacjentach żadnego leczenia. On jedynie patrzył na nich i uzdrawiał siebie uczuciem, że bierze odpowiedzialność, co jest drugim krokiem. Pierwszym krokiem jest powtarzanie tych formuł, a drugim krokiem jest wzięcie odpowiedzialności za wszystko, co wydarza się na świecie. Jeśli ktoś jest chory, to ty jesteś za to odpowiedzialny, więc musisz modlić się za siebie i to pomoże drugiej osobie.

Tak więc wyleczył on całą klinikę. „Cały czas powtarzałem ‚kocham cię’, to wszystko“ – mówi. Następnie mówi jak pracować. „Jesteś całkowicie odpowiedzialny za to wszystko. Wszystko jest w tobie. Wszystko, bez wyjątku. Musisz to wyczyścić (oczyścić), bo inaczej nie zostanie oczyszczone. Oczyścić terroryzm? Czyść, czyść, czyść. Oczyścić ekonomię? Oczyszczenie, oczyszczenie, oczyszczenie“ itd. Oto jest schemat, to co przeczytałem.

Oprócz tego jest jeszcze jeden interesujący moment, o którym pisze. Ten rozdział nazywa się „Papierosy, hamburgery i zabijanie Boskości“. Opisana jest taka sytuacja. Mówi, że palenie papierosów nie jest za bardzo dobre, i pyta się: „Palisz w pracy?“ „Nie, nie, ale pale wieczorem.“ Dr. Hew Len przez chwilę milczał. Czekałem, aby podyktować mu statystyki pokazujące dlaczego palenie jest złe. Wreszcie powiedział: „Myślę, że to jest piękne.“ „Naprawdę?“ – spytałem. „Myślę, że powinieneś palić papierosa w swoim samochodzie.“ Taka jest sytuacja. Ta wypowiedź także jest dobra… Oczywiście stworzył on, zrozumiał inne metody do czyszczenia wspomnień. Mówi, że musimy uwolnić się od przeszłości i przyszłości, i wtedy łatwiej będzie wymawiać formułę „kocham cię“. „Co obecnie robisz, aby się oczyszczać?“ – spytałem. On zachichotał i powiedział: „Zabij Boskość”“. Byłem w szoku, „Zabić Boskość?“ – powtórzyłem zastanawiając się co ma na myśli. „Wiem, że nawet inspiracja jest jednym krokiem oddalenia od stanu zero,“ (a inspiracja pochodzi od Boskości). „Powiedziano mi, że aby dostać się do domu muszę zabić Boskość. Ale jak zabić Boskość?“ Oczyszczaj, aż osiągniesz stan zero, gdzie nie ma nawet inspiracji, gdzie nie ma energii, i gdzie będzie wewnątrz harmonia oraz czystość.

Pewnego dnia ten doktor widzi wizytówkę ze zdjęciem jego oraz jego samochodu wartego 200 tys. dolarów. I doktor mówi: pomachaj tą wizytówką i się oczyścisz. Zwróć się do Boskości i powiedz „kocham cię“ machając swoją wizytówką i wszystko się oczyści. Ogólnie rzecz biorąc taka jest informacja.

Podzielcie się swoją opinią, co powinniśmy z tym zrobić? Zróbmy to krok po kroku. Zacznijmy od tego listu. „Nie istnieje nic, co musisz robić, a tylko to, co chcesz robić.“ Jeśli chodzi o człowieka, który napisał tą książkę i który jest także w filmie „Sekret“, jest on jedną z głównych postaci mówiącą, jak należy się zachowywać, aby być bogatym, aby być człowiekiem sukcesu. W filmie „Sekret“ wszystko jest proste – istnieje prawo przyciągania. Lubie jak Amerykanie, jak w zachodniej cywilizacji potrafią zrobić wspaniałą formę, olśniewającą prezentację. To, co ja rozciągałem w swoich książkach, tutaj jest podane w prosty sposób: Istnieje prawo przyciągania; jeśli czujesz radość, to przychodzi do ciebie radość; jeśli czujesz się bogaty to przyciągasz bogactwo; jeśli czujesz się nieszczęśliwy, to wszystko się zawala; jeśli myślisz o świecie negatywnie, to świat cię nienawidzi. Tak więc, wyobraź sobie, że jesteś bogaty, a będą do ciebie przychodziły pieniądze; pomyśl, że posiadasz willę o wartości 3 mln dolarów, a dostaniesz ją. Oto mechanizm. Są plusy i minusy.

Jaki jest sens tego ostatniego wyrażenia z filmu „Sekret“, kto mi powie? „Nie istnieje nic, co musisz robić, a tylko to, co chcesz robić.“ (- Oznacza to, żeby nie zabijać pragnień, energia musi płynąć.) – Dobrze. Tłumienie pragnień jest tłumieniem energii. To dlatego jeśli człowiek robi to, co chce, i nie robi tego, czego nie chce, to wzrasta energia tej osoby. Dziecko się tak zachowuje. Dorosłej osobie możemy powiedzieć: Ty musisz, twoja ojczyzna wzywa cię, byś oddał swój dobytek oligarchom itd. Ale dziecko mówi: „Nie chcę tego, ja chcę tamto i zrobię tamto“. Jest to mechanizm energii, oszczędzania (gromadzenia) i wzrastania.

Czy są tutaj jakieś minusy? Czasami Boskość w was pragnie (co jest rzadkie), często człowiek w was pragnie, a jeszcze częściej zwierze w was pragnie coś zrobić. I kiedy nie wiecie która wasza część pragnie, wtedy ta wzrastająca energia zostanie na coś przeznaczona. Ta energia może zostać przeznaczona na willę wartą 3 mln dolarów, lub może zostać przeznaczona na obrabowanie banku, lub na rozkosz seksu z kobietą, która absolutnie tego nie chce itd.

Jest to świetny przepis na to, jak zwiększyć swoją energię, ja także o tym mówiłem. Na jednym z seminariów mówiłem, że jedną z zasad zdrowia jest nigdy przez długi czas nie robić tego, czego się nie chce. Ale jest to tylko jeden aspekt, i kiedy stanie się to główną zasadą, to wtedy zaczną się problemy. Logiczne?

A teraz spróbujmy zrozumieć czym jest diabeł, kto mi powie? (- On uważał siebie za równego Bogu.) – „On uważał siebie za równego Bogu“ jest abstrakcyjnym wyrażeniem. Jaka jest istota diabolizmu? (- Poczucie wyższości.) – Wyższość jest następnym ogniwem. Co znajduje się pod wyższością? [co leży u źródła] (- Świadomość.), (- Pycha), (- Priorytet Boskoskiego nad ludzkim.), (- Mniemanie, że obraz świata/postrzeganie świata ma pierwszeństwo.).

To wszystko są hasła. Jaka jest istota diabolizmu? (- Energia bez miłości.) – To jest już bliższe. Pamiętacie jak jawi się diabeł? Diabeł jest aniołem, najbardziej lśniącym, Lucyferem. Oznacza to, że posiada on najsilniejszą energię, i wyobrażał sobie, że jest równy Bogu, i czuł wyższość itd. Dlaczego? Ponieważ, gdy rodzi się wszechświat, to przychodzi informacja. Informacja nie jest silna, a energia to już autorytet, siła. Esencja talentów jest w energii. Jeśli masz energię, to możesz zrobić wszystko, masz talenty. Im więcej masz subtelnej energii, tym więcej masz talentów. A gdy energia odeszła, to nie ma już talentów. Tak więc, diabeł jest zwycięstwem energii nad miłością. Miłość zawiera informację, energię i wszystko, a diabeł jest czystą energią. Czysta energia to czas, czyli ogniwo drugorzędne. A kiedy drugorzędne ogniwo zostaje ogłoszone głównym, to co wtedy się dzieje? Wtedy zaczyna się diabolizm. Oznacza to, że diabolizm jest czczeniem energii.

W tym aspekcie wszystko jest jasne. A jeśli zaczniemy mówić, że wewnątrz musimy przezwyciężyć diabła… i po tym, co wyliczaliście, nie mam pojęcia co należy wewnątrz przezwyciężyć. I mówicie: to jest arogancja, to jest świadomość, tam jest uczucie, że obraz świata jest pierwszorzędny… Jeśli nie skupicie swoich idei w jeden punkt, to one nigdy nie zapanują nad waszymi działaniami. Przed chwilą daliście mi dziesięć wariantów diabolizmu, ale jest to obraz z oddzielnych, nieskoordynowanych elementów. Oznacza to, że nie uda wam się przezwyciężyć wewnątrz diabła. Aby to przezwyciężyć, musicie to zdefiniować, nawet nie w jednym wyrażeniu, ale w jedym uczuciu.

Diabolizm jest wtedy, gdy próbuje się postawić energię ponad miłość. Kiedy Jezus Chrystus był kuszony przed diabła, to dlaczego kuszony był na pustyni? Ponieważ zaczął pościć, przestał jeść. A kiedy człowiek pości i odosabnia się na pustyni, to funkcje jego ciała i ducha zostają zablokowane. Co wtedy przychodzi? – Energia. Przychodzi energia, a co jest najważniejsze? Najważniejszym jest, aby wewnątrz zachować miłość. Musisz czuć się bezbronny i nie skupiać się na swoich nadprzyrodzonych zdolnościach, a co większość ludzi robi: energia poszła, ja mogę wszystko, i on zaczyna robić wszystko (i poszło). To jest diabolizm. Kiedy przychodzi energia, i kiedy masz poczucie, że spełniają się wszystkie twoje pragnienia, wtedy musisz zwolnić proces spełniania swoich pragnień i zacząć się modlić, aby otrzymać prawidłowy system wartości. Kiedy Chrystus mówi do diabła: „Nie kuś mnie. Nie tylko chlebem żywi się człowiek, ale również każdym słowem wypowiedzianym przez Boga“, oznacza to, że tą najwyższą energię, która przez niego przepływała wpierw oddaje Bogu, a pierwszorzędna jest dla niego miłość . I przez wzgląd na miłość zatrzymał swoje nadprzyrodzone zdolności. Było tam powiedziane: „Rób, co chcesz.“ Kiedy diabeł mówi do niego: „Rzuć się w przepaść, ja tobie dam wszystkie cuda.“ To jest tylko wewnętrzny głos Chrystusa, który jemu mówi: „Teraz możesz wszystko, we wszystkim ci się powiedzie, możesz latać…“ Energia była bardzo wysoka, ale on za każdym razem podkreślał, że wszystkie te cuda są drugorzędne, to jest diabolizm. Miłość jest pierwszorzędna. I bezbronność, która wzywa do miłości może być ważniejsza niż nadprzyrodzone zdolności.

To dlatego pewnego razu poszli złapać Chrystusa, a on przeszedł pomiędzy nimi i oddalił się, a innym razem powiedział, aby przygotować miecze do obrony. Niepojęte. Jednak wszystko jest proste. Koniecznym było dla niego, aby wyłączyć nadprzyrodzone zdolności i zostać straconym, w przeciwnym razie by się opierał. Wyobraźcie sobie, on może zrobić ludziom co chce, wystarczy, że na kogoś spojrzy, i człowiek umiera. Może latać, może odejść niezauważony. Może po prostu powiedzieć: „Chłopaki, to nie ten adres“, a oni poszli, złapali i stracili Judasza. Mógł zrobić wszystko, a zamiast tego powiedział: „Tak, zabierzcie mnie“, i następnie jest cały proces ukrzyżowania, aby pokazać ludziom, że siła jest drugorzędna, że energia jest drugorzędna. To powinien być podświadomy mechanizm naszego zbawienia. To wszystko.

I jeśli przyjmiemy ten punkt widzenia rozważając film „Sekret“… to film „Sekret“ skupia się jedynie na sposobach wydobycia z człowieka energii, na zwiększeniu jego energetyki. Czuj się pozytywnie. Czym jest pozytywność? Mamy przyjemne uczucia, gdy mamy subtelną energię. Kiedy czujemy złość, wtedy zatrzymujemy subtelną energię, i zmieniamy ją w energię fizyczną, w agresję. Właściwie czujemy radość, przyjemność, gdy przepływa przez nas subtelna energia. Więc, kiedy przyzwyczajamy się do czucia się pozytywnie, wtedy zwiększamy przepływający przez nas strumień energii. Jednak jest mały szczegół. Jeśli koncentrujemy się jedynie na przepływającym przez nas strumieniu energii, i zapominamy o wierze i miłości, to co się wtedy dzieje? Kto mi powie? Pustka. Skąd bierzemy tą energię? Z duszy. A miłość do naszej duszy praktycznie nie przychodzi. Poprzez pozytywne nastawienie zabieramy z duszy więcej energii niż jej otrzymujemy. Co się stanie z duszą? Zwyrodnienie (dekadencja). I wtedy punkt oparcia zostanie przeniesiony na świadomość, wyniosłość. Następnie przyjdzie bałwochwalstwo i zniszczenie.

Wczoraj powiedziałem: „Jeśli człowiek modli się po to, aby mieć z tego korzyści, wtedy wykorzystuje miłość i Stwórce dla swoich celów doczesnych. Jest to zabijanie energii duszy. Nie mogę zaprzeczyć, że zwiększony pragmatyzm w modlitwach prawosławnych i katolików doprowadził nas do poważnego kryzysu, który możemy obecnie zaobserwować. A w tej książce/filmie jest szczery, czysty diabolizm: zwiększaj swoją energię, rób co chcesz, energia poszła i dostaniesz wszystko, czego chcesz. Przy okazji przeanalizowałem te cztery formuły. Przede wszystkim, ten tajemny system Ho’oponopono itd. nie jest tajemny, on nie jest hawajski. Z tych faktów, które wam przeczytałem możecie zauważyć, że Hawajczycy zaczęli praktykować Chrześcijaństwo, ale nie za pomocą świątyni czy zależności od księdza (co bardziej pełni funkcję administracji), tylko spontanicznie. Próbowali użyć Chrześcijaństwo jako system uzdrawiania. Zbierali się razem… Na początku Biblii jest powiedziane: „Wyznaj swoje grzechy“. Wyspowiadaj się innym, a nie księdzu. Ponieważ kiedy spowiadasz się innej osobie, wtedy przychodzi szczerość i otrzymujesz pomoc, zaczynasz się wtedy zmieniać. To jest idea spowiedzi. Ponieważ jeśli chcesz się zmienić, a nie masz wiele energii, wtedy druga osoba daje ci tą energię poprzez współczucie, a ty zaczynasz się zmieniać, i możesz stać się innym człowiekiem. Oznacza to, że druga osoba pomaga ci swoją energią, abyś zmienił siebie i swoje zachowanie. To dlatego w trakcie takich społecznych zgromadzeń, gdzie ludzie wzajemnie sobie pomagali, gdzie wyznawali innym swoje błędy, ich wspólna energia pomagała im się zmienić. To się nazywa kościół. Myślimy, że kościół to budynek, a kościół to nic innego, jak zgromadzenie wierzących. Takie zgromadzenia wierzących pomagały przetrwać, pomagały poprzez samo czyste współczucie, miłość. Takie były pierwsze społeczności. Następnie przychodzi administracja, władza, duch jedynie poprzez księdza itd. Tak więc był to jedynie spontaniczny system wzięty z Chrześcijaństwa, a następnie ta kobieta go ulepszyła. Dlaczego kobieta? Mówi się: kobieta czuje instynktownie. Instynktownie wzięła frazy, które zwiększają energetykę. Zauważcie: „Kocham cię“ i energia strzela w górę, „Proszę, wybacz mi“ i człowiek tymi słowami daje energię drugiej osobie, „Przepraszam, popełniłem błąd“ i daję ci energię jako ofiarę, poświęcam tobie energię, ponieważ popełniłem błąd. Muszę się poświęcić, jeśli popełniłem błąd. We wszystkich świętych księgach napisano, że ofiara (poświęcenie) może w pewien sposób odkupić grzechy. Kiedy mówię „Proszę, wybacz mi“, to mam na myśli, że poświęcam swoją energię, że oddaję w tej chwili energię. „Przepraszam jeśli popełniłem jakiś błąd“ oznacza to samo. „Przepraszam“ oznacza „weź moją energię“, nie chcę ponownie czynić tego, co zrobiłem. I ostatnia formuła: „Dziękuję“, wdzięczność.

Pisałem w moich książkach, że trzeba mówić Bogu, że kochasz Go i dziękujesz Jemu częściej, niż używanie modlitw jako błaganie o coś. Z wirtuozerią dane są cztery formuły, które sprawiają, że oddajemy energię. To dlatego osoba, która się na tym koncentruje, zaczyna aktywnie wyciągać energię ze swojej duszy. Kiedy mówimy „Kocham cię“, to automatycznie pojawia się wyrzut naszej energii, jesteśmy tak stworzeni biologicznie. A ta kobieta mówi, że twój umysł tworzy cały wszechświat, i cokolwiek się wydarza, to ty jesteś za to wszystko odpowiedzialny. Jest to wyznaczony cel, aby brać za wszystko odpowiedzialność, więc musisz zwiększać swoją energię, aby pomagać. Ponownie jest to schemat zwiększania wyrzutu energii. Za pomocą formuł zbudowany jest system maksymalnego wyrzutu energii, a ten maksymalny wyrzut energii sprawi, że spełnią się wszystkie twoje pragnienia. Co to jest? To jest magia. To wszystko. To jest diabolizm. Magia, diabolizm.

Dla nich modlitwy i miłość do Boga są jedynie środkami do zdobycia energii, która zostanie przeznaczona na willę wartą 3 mln dolarów. Gdyby to była jedynie szarlataneria, zbezczeszczenie, to moglibyśmy na nich splunąć i zapomnieć. Ale najgorszym kłamstwem jest półprawda. Prosty wierzący (katolik czy prawosławny) bijąc się w czoło mówi: „Boże, proszę daj mi dom, daj mi zdrowie, wybacz mi, daj mi, daj mi, daj mi…“ i to jest czysta magia. Ale jest też przeciwieństwo: „Boskości/Boskość, weź moją energię“, to jest o wiele wyższy poziom. Pierwsi Chrześcijanie tak zaczynali, wszystko jest oparte na dawaniu energii, nie otrzymywanie, tylko dawanie. A ponieważ człowiek oddaje, to jego poziom energetyki wzrasta. Jest to wielki przełom, jeśli o tym pomyślimy. Ale do czego służy ten przełom? Do otrzymania willi wartej 3 mln dolarów. Po prostu obejrzyjcie film „Sekret“ i przeczytajcie książkę, a zobaczycie po co to wszystko.

Na początku o nic nie będzie się pytał, ale jest przekonany, że jeśli będzie kontynuował mówienie „Kocham cię“, to wszystko dostanie. Tak przy okazji, to harmonijny człowiek będzie miał zdrowie, pieniądze, takie jest prawo Wszechświata. Ale tutaj wszystko jest przywiązane do wyniku końcowego. Wszystko w tej książce jest o tym, że: „Mój biznes stał się duży, sprzedałem to za 150 mln dolarów itd. Jest to wyrafinowany diabolizm, który sprawia, że pozbywasz się wszystkich świętych uczuć. Wyobraź sobie, że idziesz sobie, ktoś na ciebie napada i okrada. Cóż, to jest jego praca. A druga osoba zapewniała cię o jej miłości, przyjaźni, a następnie cię zdradziła. Kogo bardziej będziesz lubić? Teraz rozumiesz. Ten człowiek mówi tutaj o miłości dla kradzieży. Mówi „kocham cię“, aby zrobić interes na 150 mld dolarów. Wiecie, że jest to największe świętokradztwo? Człowiek nie prosi szczerze: „Boże, proszę daj mi samochód, dom i zdrowie“. Nie, on mówi: „Boże, kocham Cię“ i myśli sobie: „Teraz to na pewno dostanę samochód, dom i zdrowie“. Wszystkie najświętsze rzeczy zostały zdewaluowane. On może mówić co tylko chce, ale jego cel ostateczny jest jeden, willa o wartości 3 mln dolarów.

Czytałem podobną książkę około 10 lat temu, nosiła ona nazwę „Największy sprzedawca na świecie“. Mówiłem o tym na seminarium w Sankt Petersburgu. W tej książce jest idea, że kiedy mały Chrystus leżał w żłobie, to na niebie pojawiła się gwiazda, i wiecie dlaczego? Ponieważ do Chrystusa przyszedł przyszły największy sprzedawca na świecie, i przykrył go swoją szatą. Taka sytuacja. Dacie wiarę, że największy sprzedawca na świecie przyszedł do Chrystusa i… Jest tam także główna zachodnia reklama. Ta książka sprzedała się w ponad 5 mln egzemplarzy! 5 mln czytelników, i to jedynie w 2 lata. A w przyszłości będzie więcej? Powiedziałem, że idea tej książki jest obrzydliwa, a główny bohater mówi tam: „Zrobię wszystko, by stać się największym sprzedawcą na świecie“, ale jest tam szczerze powiedziane, że nie ma on dzieci, nie ma rodziny (jest bezpłodny), ale chce zostać największym sprzedawcą na świecie, i z tego powodu będzie wierzył, z tego powodu będzie kochał, z tego powodu będzie się rozwijał, z tego powodu będzie mówił ludziom komplementy i będzie dbał o ludzi, i stanie się największym sprzedawcą na świecie. Czy to jest normalne? (- A kogo będzie on kochał?) – Kochał? On będzie kochał swoje dochody. Dobry interes będzie jego miłością. Ta książka była w sklepach przez 10 lat, była bardzo popularna. Pokazywałem ją wtedy ludziom i mówiłem: „Ta książka jest obrzydliwa, prędko zniknie, ludzie o niej zapomną“. Już o niej zapomniano. Ale idea używania świętych rzeczy, używania miłości dla energii jest wiecznym tematem. Teraz będzie się pojawiało coraz więcej takich rzeczy, ponieważ bałwochwalstwo staje się coraz silniejsze. Kiedy monoteizm zostaje osłabiony, to bałwochwalstwo zostaje wzmocnione.

Gdy zobaczyłem co się dzieje w krajach zachodnich i w Rosji, zmieniłem swój model myślenia, mówiłem o tym na seminariach. Wcześniej próbowałem żyć. Co oznacza „żyć“? Wytłumaczę wam. W naszej podświadomości „żyć“ oznacza istnieć (egzystować) w pewnym środowisku, do którego się przyzwyczailiśmy. „Żyć dobrze“ oznacza egzystować w środowisku swoich marzeń. Zgadza się? Ale kiedy marzymy o szczególnym środowisku, to staje się ono statyczne, staje się modelem. I to jest temat pomyślnego losu, a kiedy się rozpada, to co czujemy? Nienawiść, strach, przygnębienie. Zgadza się? Kiedy ujrzałem zachodni sposób życia i gdy zrozumiałem, że tam nie ma raju, a w Rosji z pewnością w ogóle nie ma raju, doszedłem do wniosku: „Muszę nie tyle żyć, co przetrwać“. W rzeczywistości my wszyscy jedynie utrzymujemy się przy życiu. Co oznacza „przetrwać“? Oznacza to być gotowym na każdą sytuację, zawsze być gotowym na wyrzut wysokiej energii, stworzyć nowy model przystosowania się itd. I kiedy powiedziałem sobie „Muszę przetrwać“ uświadomiłem sobie, że cały świat utrzymuje się przy życiu, ale ludzie chcą wierzyć, że żyją. Cokolwiek robimy, jakkolwiek dobrze się czujemy, naszą perspektywą jest tylko przetrwać albo nie przetrwać. Kiedy stworzyłem sobie model, że w każdej sekundzie utrzymuję się przy życiu, wtedy poczułem się tak lekko. Gdy cokolwiek mi się przydarzało, oznaczało to, że mój model przetrwania nie był wystarczająco rozwinięty dla tej sytuacji. To wszystko.

Powróćmy do filmu „Sekret“. Istotą magii nie jest dostanie czegoś od Boga poprzez miłość, gdy coś robisz i dane jest ci to od góry, a ty rozumiesz, że wola Boga jest pierwotna. Magia mówi, że nie potrzebujesz Boga, po prostu zrób wykres astrologiczny, uaktywnij nadnaturalne moce i dostaniesz wszystko. Dana jest idea, że tworzysz swój własny los. Tak przy okazji, wiele osób czytając moje książki mówi mi: „Mówisz nam pracuj, a twój los się zmieni. Czy masz prawo wpływać na los?“ Chciałbym podkreślić, że to my wpływamy na nasz los, pisałem o tym. Musimy zrozumieć, że wola Stwórcy jest pierwotna, i będziemy mieli to, co ustalone jest od góry, a zmieniając siebie możemy polepszyć lub pogorszyć pewne aspekty, to wszystko. Ale musimy zrozumieć, że człowiek nigdy nie wpłynie na wolę Wszechświata. Jesteśmy połączeni ze Stwórcą i to otwiera nasze zdolności, ale nie znamy całej prawdy o Wszechświecie, to dlatego Stwórca ma ostatnie słowo.

A co my tutaj widzimy? Myślenie, że mogę wszystko już jest diabolizmem, arogancją. A ta książka zawiera nie tylko główną formułę wyrzutu energii, jest tam jeszcze ważny fragment, że jesteś za wszystko odpowiedzialny w 100%. Jest to formuła najsilniejszego wyrzutu energii. Jestem za wszystko odpowiedzialny, stale muszę się oczyszczać, ale człowiek od tej książki oczyszcza się nie miłością, a energią. Oczyszcza się za pomocą diabolizmu. Rozumiecie schemat? Poprzez ten wyrzut energii oczyszcza poziom powierzchowny, ponieważ im więcej masz energii, tym mniej zależysz od środowiska oraz rzadziej upadasz lub czujesz się rozgniewany.

Energia jest wspaniałą rzeczą jeśli nie staje się ona najważniejszą. A formuła, która jest tak wychwalana przez tą kobietę „Rozumiem, że jestem za wszystko odpowiedzialna w 100%“, ona poczuła radość, ponieważ poczuła z wnętrza wyrzut energii, i nie ma pojęcia o tym, że ta energia zabierze jej miłość. Taka jest sytuacja. Jeśli czytacie tą książkę, to zwracajcie na to uwagę. A na końcu, gdy on mówi, że należy zabić Boskość, to ma na myśli, że Bóg jest ograniczeniem. Dlaczego ta książka nazywa się „Zero ograniczeń“? Bóg wymaga od nas, abyśmy wstrzymywali naszą część zwierzęcą i ludzką, a ten człowiek mówi: „Nie ma ograniczeń, spełnią się wszystkie twoje pragnienia“. Jesteś szczęśliwy, ponieważ jakiekolwiek powstrzymywanie pragnień jest obniżeniem twojej energii. Jest to czysty diabolizm, i wszystko jest tak pięknie przedstawione. Oni chcą sprowadzić film „Sekret“ do Rosji i tu go spopularyzować, już reklamują to w tv. Marazm staje się silniejszy. I będą to wciąż reklamować.

Mówię wam, że jest to błyszczące opakowanie, które przebija się przez wasze podejrzenie i zaraża ludzi. Czytałem tą książkę: „Powtarzaj te formuły, kocham cię…“ Pomyślałem sobie: „Przecież mówiłem ludziom to samo! Jakiż to rezonans!“ Zacząłem czytać, czuję się zadowolony, myślę sobie, jaka świetna książka! Tego dnia poszedłem spać. Pierwszy raz w życiu miałem sen, okradłem kobietę i nie zwróciłem rzeczy. Czułem wyrzuty sumienia, że powinienem to zwrócić, i pomyślałem sobie: „Nie, nie zwrócę“. Obudziłem się i pomyślałem: „No tak, ja piszę książki itd. nigdy tego nie miałem, nawet w trakcie moich najgorszych lat.“ Myślę sobie, dlaczego z mojej duszy wychodzi taki marazm. Byłem oszołomiony. Na początku nawet nie skojarzyłem tego z książką. Tej nocy moja żona dwa razy miała sen o pogrzebie. Widziałem, że jest to związane ze mną i z naszymi dziećmi. Czy to jest normalne? Jeszcze raz przeczytałem tą książkę, i uświadomiłem sobie, że za to wszystko odpowiada ta książka. Po książce, około 10 dni temu obejrzałem film „Sekret“, następnie zrobiłem diagnostykę siebie i zrozumiałem w czym rzecz. Podczas oglądania filmu „Sekret“ zrobiłem diagnostykę tych ludzi, i oni wszyscy mają w swoim polu śmierć dzieci.

Teraz powiem wam wyniki diagnostyki pani od tego tajemnego hawajskiego systemu. Ona ma (w swoim polu) śmierć potomków do siódmego pokolenia, temat samoponiżenia z powodu siedmiokrotnej koncentracji na swojej duszy (przywiązanie do poziomu duszy). Wcześniej powiedziałbym, że jest to czczenie duszy połączone z seksem, przyjemnością, ponieważ moje postrzeganie jest ograniczone, mogę widzieć kółka i krzyżyki, to wszystko. Dzieci do siódmego pokolenia mają niedobór energii. Ta kobieta depcze się (upokarza, znieważa) dla wartości duszy, zwykle oznacza to seks lub cokolwiek innego (przyjemności). Nie podejrzewałem, że tylko z powodu filmu/książki… Ona wspomniała o książce, i wtedy zrozumiałem źródło problemu. Ona uwierzyła książce i zwróciła się nie ku miłości, a ku energii wyrzucanej ze swojej duszy. Koncentrując się na duszy, wysysając z niej energię, będzie miała pomyślność teraz, ale jej dzieci do siódmego pokolenia nie mają życia (energii). Oto jak ta książka wpływa na ludzi.

Tak więc myślę, że ci, którzy przeczytają tą książkę i w nią uwierzą… cóż, jak wiele lat czy miesięcy zajmie powolne złamanie ich… Ja to czuję natychmiast. Jak mówię, oglądałem tv, tam jest program protestancki i tam jest młody pastor, on mówi pięknie, jest inteligentną, energetyczną osobą. Wszystko według Biblii, tylko według Biblii. Myślę sobie, co za dobry człowiek, i czuję jakby igła wbijała mi się w nerkę, myślę sobie stop, stop, stop. Widzę, że mam koncentrację na pomyślnym losie siedmiokrotnie przekraczając poziom śmiertelny. Dlaczego? Wtedy dostaję wskazówkę: „To z tv“. Robię diagnostykę tego faceta: jego pole jest niezłe, ale wszystko co robi, jest jedynie zdobyciem pozycji, pieniędzy i mocy (władzy) duchowej. Jego przemowy są znakomite, piękne, radosne, on czyta Biblię. Pierwszy impuls to pieniądze, bogactwo, pozycja. To wszystko. I wszystko, co po tym mówi jest niczym. Tak właśnie często pracują protestanci. To jest katastrofa. I obecnie jest coraz więcej takich sytuacji.

Dlaczego poprosiłem o zdefiniowanie diabolizmu? Ponieważ bez zrozumienia istoty diabolizmu, po przeczytaniu tej książki powiecie: „Jaka świetna książka!“. I kiedy mówi w książce zabij Boskość a wtedy odniesiesz sukces, to nie jest to ani błąd w druku ani alegoria, tylko program wystrzelony z jego podświadomości. Dlaczego? Ponieważ Boskość zmusza cię do wstrzymywania się. Bóg daje ci nie tylko miłość, lecz także straty i ograniczenia. Jednak ta książka zawiera w sobie zero ograniczeń. To wszystko. Zero ograniczeń – oto jak wygląda diabeł, jedna z jego form. (- Reklama papierosów…) – Tam są rogi i kopyta. Reklama papierosów i hamburgerów.

Jakieś pytania? (- Jak się prawidłowo modlić? Jak się prawidłowo modlić z twojego i naszego punktu widzenia? Być może w mojej podświadomości także jest willa, jacht lub pragnienie bycia utalentowanym skrzypkiem? Jak mam się tego dowiedzieć?) – Coś ci powiem. Podświadomość podąża za świadomośćią. Jeśli człowiek rozumie, że jest interesowny, wtedy przed zwróceniem się do Boga będzie starał się pozbyć takich myśli, zaakceptować straty, wyznać swoje grzechy. Oznacza to, że willa jest dla niego albo w przeszłości albo w przyszłości, a w tej chwili jej nie potrzebuje, potrzebuje tylko miłości. To dlatego zwykle przed modlitwą nie należy napychać się jedzeniem lub czuć się urażonym…Oznacza to, że modlitwa składa się z dwóch części, które są odosobnieniem umysłu i miłości. Jeśli modlitwa składa się tylko z miłości, i nie masz odosobnienia umysłu i spowiedzi, wtedy podświadomie niesiemy ze sobą domy, samochody, jachty itd. Dlaczego prawosławni święci mieli bardzo mocny aspekt spowiedzi, mocne poczucie swojej grzeszności? Ponieważ w modlitwach czuli momenty interesowności, i próbowali je zablokować, aby pozwolić popłynąć miłości. Jeśli jestem grzeszny, to oznacza, że muszę poczekać z proszeniem o willę czy jacht. A jeśli tam jest zero ograniczeń, jedynie przyjemność (zaspokajanie wszystkich pragnień), tak jak obecnie pastor modli się w tv, tylko miłość, tylko radość, i dostaniesz wszystko od Boga, to nie ma ograniczeń, nie ma wstrzymywania się.

W naszym opowiadaniu jest jeszcze jeden przykład. Jest multimilioner, człowiek, który odniósł sukces, i który jest z tego powodu bardzo dumny. – Norbekov. Tam jest ten sam schemat. On ma jedną zasadę: „Zawsze się uśmiechaj, zawsze bądź szczęśliwy“. Po jego seminariach ludzie przychodzą do mnie, a tam jest katastrofa. Ich dzieci do szóstego pokolenia są opróżnione (z energii). Nie mogłem zrozumieć o co chodzi. Później zrozumiałem. Kiedy kocentrujesz się na przyjemności, a miłość i Bóg są dla ciebie dopiero na trzecim miejscu, tak jak jest napisane w tych książkach: „Jestem siłą, jestem radością, jestem miłością“. Czy to jest normalne? Gdy to powtarzałem, to następnego dnia czułem się zrujnowany, ale jemu nic nie jest. Ja nie mam zapasu świętości, ale on ma. To dlatego ja muszę przetrwać dzięki zrozumieniu, a on stworzył sobie ogromny potencjał energetyczny w poprzednich wcieleniach, i może teraz okaleczać ludzi, posiada już 350 ośrodków na całej Ziemi, może leczyć wzrok, może posiadać miliony dolarów itd. (- On nic już nie ma, jest bankrutem.) On się ogłaszał, że posiada miliony dolarów, 350 placówek… Acha ok, można mówić, co się chce, ok.

[…] Chcę powiedzieć, że od początku czułem, że tam jest coś nie tak, a idea wydawała się świetna: uśmiechaj się, bądź radosny. Wtedy poczułem, że coś jest nie tak. Powtórzę to jeszcze raz. Wszystko jest boskie. Kiedy weźmiemy jedną połówkę, a drugą połówkę wyrzucimy, to jest to diabolizm. To wydaje się tą samą boskością, ale nie jest ona pełna, to jest diabolizm, ponieważ ta energia nie jest pełną energią, brakuje tam miłości. Oto współczesny sposób myślenia na zachodzie: „Jak osiągnąć sukces, pieniądze.“ Musisz sprzedać swoją duszę diabłu, a jak sprzedać duszę diabłu? Trzeba skupiać się na energii, na pozytywności, mówić „kocham cię“. Człowiek wchodzi do mieszkania i mówi: „Ja ciebie kocham“ i patrzy co może tutaj ukraść.

Jest taka świetna anegdota o Vasily Ivanovich’u. Vasily Ivanovich bardzo się rozchorował – to bardzo dobrze pasuje do idei tej książki. Położył się na stole i jęczał: „Petka, umieram, Petka, jest bardzo źle“, a Petka ksząta się wokół niego: „Nie martw się Vasily Ivanovich, będziesz długo żył“ i bierze miarę na trumnę.

Kiedy mówimy komuś „kocham cię“ tylko po to, aby go okraść, wtedy to słowo „miłość“ przestaje działać. Ci, którzy czytają tą książkę, i zawsze mówią innym… Ja także zacząłem powtarzać „kocham cię“ i poczułem: „Już pojmuję“. Po godzinie czułem depresję. Pomyślałem sobie: Mówię „kocham cię“, ale nie szczerze. To jest krzywoprzysięstwo. Mówię „kocham cię“ tylko po to, aby otrzymać zdrowie. Pomyślałem sobie: Ups, na tym koniec. I pojawi się wiele takich sytuacji. Zauważcie: tacy ludzie się pojawiają, umierają, i pojawiają się nowi… Dlaczego? Istnieje tendencja, aby otrzymywać coś za darmo, aby wykorzystywać modlitwę, wiarę, miłość, Stwórcę dla otrzymania willi itd. Abyśmy przezwyciężyli pokuszenie, to takie pokuszenie musi wzrosnąć, na świecie musi ogromnie wzrosnąć czczenie przyszłości i bogactwa. Oto antychryst. I każdy przezwycięża lub słucha się tego antychrysta wewnątrz siebie.


Źródło: link

Reklamy

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s