Siergiej Łazariew – Pierwsze kroki do wyzdrowienia cz. 3


W filmie są wklejone napisy angielskie, poniżej wklejam tłumaczenie na podstawie tych napisów.

Pozwólcie, że jeszcze raz powtórzę: Pierwszym krokiem do wyzdrowienia jest nigdy nie pytać się kto jest winien. Twoje zdrowie kontrolowane jest przez twoją zdolność do nie posiadania pretensji, do nie szukania winnych, do ucinania pretensji wobec tych, którzy ciebie obrazili (znieważyli, upokorzyli). Chciałbym wspomnieć o jeszcze jednym aspekcie, który warto rozważyć.

Co powtarzam swoim pacjentom? Problemy i niepowodzenia są wynikiem agresji, którą nagromadziliśmy. Nagromadzona agresja jest wynikiem naszej nadmiernej zależności od ludzkich wartości lub obsesji na ich punkcie. Nadmierna zależność od ludzkich wartości wypływa od naszych najbliższych, ponieważ wszystko, co nazywamy ludzkim szczęściem dociera do mnie poprzez moją miłość do drugiej osoby, czy to do rodziców, czy to do ukochanej osoby. I jeśli jestem obrażony przez tego, kogo kocham, to wszystko, co we mnie ludzkie, zostanie upokorzone: moja dusza, mój duch i moje ciało zostaną upokorzone. Ciało zostaje upokorzone poprzez rozpad, znieważenie, niepowodzenia, poprzez ciosy w intelekt i zdolności – jest to bezpośrednio związane z ciałem. Mój duch zostaje upokorzony poprzez zdradę, załamanie ideałów, niesprawiedliwość, rozpad nadziei. Moja dusza zostaje upokorzona wtedy, gdy splamione (upokorzone) zostają pierwsze, najświętsze instancje miłości do dzieci, rodziny, związków itd. I jeśli staram się zachować uczucie miłości w sytuacjach, gdzie wszystkie ludzkie wartości zostają we mnie upokorzone, (nie zapominajcie, że im mniej wasze uczucie miłości zależy od ludzkich wartości, tym więcej jest tam Boskości) oznacza to że po pierwsze, mój kontakt z Bogiem jest silny (co zapewnia przetrwanie moje i moich potomków), po drugie, nie będę uparcie lgnął (przywiązywał się, przyklejał się) do ludzkich wartości.

Tak więc, jeśli chcesz sprawdzić swoje karmiczne zdrowie, sprawdzić jak zdrowy jesteś w swoich potomkach, w swojej przyszłości, to po prostu pamiętaj wydarzenia, kiedy twoi rodzice czy twoi bliscy obrazili cię. Jeśli pozwoliłeś, aby obraza głęboko w ciebie wsiąknęła, to wciąż ją ze sobą niesiesz, i to nie pozwoli ci się wznieść ponad ludzkie wartości. W związku z tym, nasza zdolność do przebaczenia bliskim, którzy nas obrazili – celowo lub nie – jest naszą zdolnością do bycia zdrowymi. Na dłuższą metę jest to zdolność do nie bycia zależnym od jakichkolwiek ludzkich wartości.

Czym jest szczęście? Wielu ludzi mówi, że szczęściem jest wolność. W rzeczywistości szczęściem jest wolność od jakichkolwiek ludzkich wartości. Posiadam te wartości, jednak od nich nie zależę. Jeśli nie chcemy zależeć od ludzkich wartości, to pierwszą rzeczą, jaką trzeba zrobić, jest upewnić się, że nie zależy od nich nasza miłość. A najważniejszym wskaźnikiem, że miłość nie jest zależna od ludzkich wartości jest to, czy jesteśmy w stanie przebaczyć tym, których kochamy – cokolwiek robią i czymkolwiek okazują się być.

Wyjaśniałem moim pacjentom: „Mówisz, że kochasz tą osobę, jednak wszystko, co w niej kochasz, oprócz Boga, zostanie stracone. Jeśli po pierwsze i przede wszystkim kochasz w nim Boga, to przyciągasz go do Boga. Jeśli na pierwszym miejscu kochasz jego bogactwo materialne, to zostanie stracony na ubóstwo w tym życiu lub w następnym. Jeśli kochasz relacje, to będzie ciebie rzucał dla kogoś innego; jeśli kochasz jego intelekt, to będzie głupiał. Jeśli kochasz jego zasady, ideały i duchowość, to zostanie stracony na ubóstwo w duchu. A jeśli kochasz jego duszę, to straci ją na jakiś czas. Co oznacza „stracić duszę“? Oznacza to, że ktoś powinien w końcu obrazić to, co jest dla ciebie najświętsze, powinien napluć na twoją duszę, jak to mówią.

W związku z tym, jeśli zachowujesz w sobie miłość, gdy miłość do tej osoby stoi na drugim miejscu, wtedy ratujesz uczucie miłości i co za tym idzie jesteś zdrowy. Zatem jeśli chcesz być zdrowy, to po pierwsze powinieneś uciąć pretensje wobec tych, których kochasz – jakiekolwiek pretensje, które mogłeś mieć w ciągu swojego życia. Jeśli chcesz mieć zdrowe dzieci, zdrowe potomstwo, to nigdy nie powinieneś przez długi czas obrażać się na bliskich tobie ludzi. Jeśli ktoś ciebie obraził, to po pierwsze postaraj się go jakoś usprawiedliwić, jakkolwiek potrafisz. Wciąż powtarzaj „Boże, niech będzie wola Twoja“, aby poczuć, że ten człowiek jest tylko narzędziem, powtarzaj aż się do tego przekonasz.

Przejdź próbę, a będziesz zdrowy. Jednak jeśli poczułeś się urażony, i ukryłeś te uczucia głęboko wewnątrz, to prędzej czy później będziesz musiał za to zapłacić. Im głębiej przeszła obraza, tym więcej będziesz musiał za to zapłacić. Niektórzy ludzie się dziwią: „Nie rozumiem, dlaczego moje wnuki muszą mieć z tym do czynienia, skoro jeszcze nawet się nie narodziły? Dlaczego muszę chorować ze względu na wnuki, które jeszcze się nie narodziły? Już wyjaśniam: nasza dusza ma pewną pojemność. Jeśli poczułeś obrazę i przylgnąłeś do tego uczucia na jeden dzień, to jedynie się zabrudziłeś i będziesz miał problemy. Ale jeśli niosłeś w sobie to uczucie przez tydzień, to twoja dusza przepełnia się agresją i to płynie do twojej przyszłości, do twoich dzieci. A jeśli nie uda ci się przebaczyć w ciągu kilku miesięcy, to obraza będzie się rozszerzała coraz dalej (w przyszłość). Im dalej wysłałeś tą obrazę, tym bardziej będziesz musiał nad tym pracować przez całe swoje życie.

Wielu ludzi mówi: „Ale teraz jest ze mną ok. Nie obrażam się już na nikogo“. Im tłumaczę, że to nie ma znaczenia co masz tutaj w tej chwili. To, co masz teraz w tej chwili, jeśli jesteś w harmonii, jeśli się nie obrażasz, uczyni cię zdrowym w ciągu 50 lat. To, co teraz wychodzi jest tym, co nagromadziłeś w swojej młodości. Tak więc, twoja zdolność do zrewidowania sytuacji z dzieciństwa, do przejrzenia głównych punktów, kiedy testowana była twoja gotowość do zachowania miłości, oraz twoja zdolność do modlenia się, przebaczenia za to, co przekazałeś swoim dzieciom, wnukom, i pra-wnukom, jest twoją zdolnością do wyzdrowienia.

Niestety wielu ludzi ma taki stosunek (i są tak wychowani), że są uprzedzeni (stronniczy) wobec nadzwyczaj prostych (z wierzchu) informacji. Dlaczego to mówię? Dlatego, że wciąż nieustannie słyszę: „Po co się modlę? Cóż, zakładam, że Bóg mi da…“ I oni wszyscy modlą się po to, aby coś dostać. Jest to całkowicie błędne rozumienie modlitwy. Modlimy się po to, aby siebie zmienić. Modlitwa jest techniką zmiany siebie, zmiany swojej duszy, ducha i ciała. By zmienić swojego ducha, duszę i ciało, musimy przekroczyć ograniczenia duszy, ducha i ciała. Jedyną drogą, aby to zrobić, jest poprzez uczucie miłości do Boga, do Stwórcy.

Bóg jest miłością. Człowiek jest świadomością. To, co nazywamy „materią“, „przestrzenią“ i „czasem“ to są formy świadomości. Cały wszechświat jest świadomością. Miłość i świadomość. Umysł się rozpada, miłość pozostaje wieczna. Nasze ciało jest formą świadomości. Nasze zdolności, nasz intelekt, nasze zasady i ideały to wszystko są formy świadomości. Nasza dusza także jest formą świadomości. Ta świadomość okresowo się rozpada po to, aby powrócić w nowszym, lepszym stanie. To odnowienie jest możliwe jedynie poprzez uczucie miłości. Kiedy uczucie miłości jest w duszy niezłomne, wtedy możemy iść do przodu i rozwijać swój wewnętrzny potencjał.


Źródło: link

Reklamy

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s