Edukacja dziecka w świetle Antropozofii cz. 1

Wiele z tego, co człowiek dziedziczy po poprzednich pokoleniach, kwestionowane jest przez jego obecne życie. Stąd też wiele problemów naszych czasów. Jak wiele z nich zajmuje uwagę świata – pytania społeczne, pytania kobiet, różne pytania edukacyjne, pytania higieniczne, pytania o ludzkie prawa itd.! […]

Patrząc głębiej na te wszystkie sprawy świata nie można nie poczuć, że współcześni ludzie stoją w pozycji próbowania zmierzenia się z wymaganiami współczesnego życia za pomocą środków, które są zupełnie nieodpowiednie. Wielu próbuje zreformować życie, nie wiedząc tak naprawdę o fundamentach życia. Jednak ten, który przedstawia propozycje dotyczące przyszłości nie powinien zadowalać się wiedzą o życiu, która zaledwie dotyka powierzchni życia. Musi on zbadać głębie życia.

Życie w całokształcie jest niczym roślina. Roślina zawiera nie tylko to, co oferuje życiu zewnętrznemu; posiada ona również przyszły stan wewnątrz swoich ukrytych głębii. Ten, kto ma przed sobą roślinę jedynie w liściach, bardzo dobrze wie, że po jakimś czasie na łodydze będą także kwiaty i owoc. W ukrytych głębiach roślina zawiera już w zarodku kwiaty i owoc; jednak poprzez zwykłe badanie tego, co roślina oferuje zewnętrznej obserwacji, w jaki sposób można byłoby powiedzieć, jak będą wyglądały te nowe organy? Może to powiedzieć jedynie ten, kto nauczył się poznawać naturę i byt rośliny.

Tak samo całe ludzkie życie zawiera w sobie zalążki własnej przyszłości; ale jeśli mamy coś powiedzieć o tej przyszłości, musimy wpierw wniknąć w ukrytą naturę ludzkiej istoty. I ta nasza epoka jest mało skłonna do tego, aby to zrobić; zajmuje się ona rzeczami, które pojawiają się na powierzchni, i uważa, że porusza się na niebezpiecznym gruncie, jeśli wzywa się ją do penetracji tego, co unika zewnętrznej obserwacji.

W przypadku rośliny sprawa jest z pewnością o wiele prostsza. Wiemy, że inne rośliny stale rodziły owoce. Ludzkie życie jest obecne tylko raz; nigdy jeszcze nie było tych kwiatów, które w przyszłości będzie nosiło ludzkie życie. Jednak są one obecne w człowieku w postaci zarodka. Istnieje możliwość powiedzenia czegoś o przyszłości człowieka, gdy przenikniemy pod powierzchnię ludzkiej natury do jej prawdziwej istoty i bytu. Jedynie poprzez zapłodnienie tą głęboką penetracją życia ludzkiego, różne idee reform istniejące w obecnym wieku mogą stać się owocne i praktyczne.

Antropozofia, ze względu na swój charakter i skłonność, musi mieć zadanie dostarczenia praktycznej koncepcji świata – taką, która pojmuje naturę i istotę ludzkiego życia. Antropozofia nie jest przeznaczona jako teoria oderwana od życia, która jedynie zaspokaja ludzką ciekawość lub pragnienie wiedzy. Nie jest ona też narzędziem dla kilku osób, które z samolubnych powodów chciałyby osiągnąć wyższy poziom rozwoju. Nie, może ona pracować nad najważniejszymi zadaniami dzisiejszej ludzkości i ułatwić rozwój dla dobrobytu ludzkości. (nota nr 1)

Prawdą jest, że podejmując tą misję, Antropozofia musi być przygotowana do stawienia czoła wszelkiego rodzaju sceptycyzmowi i opozycji, gdyż w swoich początkach będzie ledwie w pozycji do zaspokojenia jakiejkolwiek strony. Jej przesłanki leżą daleko poza sferą ruchów stronnictw, w efekcie czego jest założona czysto i wyłącznie w oparciu o prawdziwą wiedzę i postrzeganie świata. Jeśli człowiek posiada wiedzę o życiu, to tylko z samego życia będzie w stanie postawić sobie zadania. Nie będzie on wymyślał żadnych arbitralnych programów, ponieważ będzie wiedział, że w przyszłości nie będą panowały inne podstawowe prawa niż te, które panują już w teraźniejszości. Badacz duchowy będzie zatem musiał szanować istniejące już rzeczy. […] Antropozoficzny wgląd w istotę człowieka musi dostarczyć najbardziej owocnych i najbardziej praktycznych środków do rozwiązania palących pytań współczesnego życia.

Na następnych stronach będziemy starali się to udowodnić w jednej konkretnej kwestii – w kwestii edukacji. Nie będziemy stawiać żądań ani tworzyć programów, ale po prostu opiszemy naturę dziecka. Z natury dorastania i rozwijania się ludzkiej istoty, spontanicznie wyniknie prawidłowy punkt widzenia edukacji.

Jeśli chcemy dostrzec naturę rozwijającego się człowieka, to musimy zacząć od rozważania ukrytej natury człowieka. To, co zmysłowa obserwacja dowiaduje się o człowieku, i co materialistyczna koncepcja świata uważa za jeden jedyny element istoty człowieka, dla badania duchowego jest jednym członem jego natury: jest to Ciało Fizyczne. Ludzkie ciało fizyczne podlega tym samym prawom fizycznej egzystencji, i jest zbudowane z tych samych substancji i sił, co cały świat, który powszechnie nazywany jest martwym. Nauka Antropozoficzna mówi zatem: człowiek ma ciało fizyczne wspólne z całym królestwem mineralnym. I określa je jako „Ciało Fizyczne“, które samo w człowieku miesza, tworzy i rozpuszcza substancje tymi samymi prawami, które działają również w takich samych substancjach w świecie mineralnym.

Następnie, powyżej ciała fizycznego, Nauka Antropozoficzna uznaje w człowieku drugą zasadniczą zasadę. Jest to Ciało Życiowe lub inaczej Ciało Eteryczne. Fizycy nie muszą się obrażać o termin „Ciało Eteryczne“. Światowy „Eter“ w tym kontekście nie oznacza tego samego co hipotetyczny Eter fizyków. To musi być po prostu traktowane jako oznaczenie tego, co zostanie tutaj opisane. Ostatnimi czasy uważano to za bardzo nienaukowe postępowanie, aby mówić o takim „Ciele Eterycznym“; choć nie było tak pod koniec 18-stego i w pierwszej połowie 19-stego wieku. W tamtych czasach ludzie mówili sobie: substancje i siły, które działają w minerałach, nie mogą same w sobie stworzyć z minerału żyjącej istoty. W tym ostatnim musi istnieć także swoista „siła“. Tą siłę nazywali „Siłą Witalną“ i myśleli o niej w następujący sposób: Siła Witalna pracuje w roślinie, w zwierzęciu, w człowieku, i tworzy zjawisko życia, tak jak siła magnetyczna obecna w magnesie wywołuje zjawisko przyciągania. W następnym okresie materializmu pomysł ten został odłożony na bok. Ludzie zaczęli mówić: „Żyjąca istota jest zbudowana w taki sam sposób, co świat nieożywiony. W żyjącym organiźmie nie ma innych aktywnych sił niż te, które są w minerałach; te same siły działają jedynie w sposób bardziej skomplikowany, i tworzą bardziej złożoną strukturę.

Jednak dzisiaj, jedynie najbardziej sztywni materialiści mocno trzymają się tego zaprzeczenia sile życiowej lub sile witalnej. Istnieje pewna liczba przyrodników i myślicieli, których fakty życia nauczyły, że trzeba przypuszczać o istnieniu czegoś takiego jak siła witalna czy zasada życia. W związku z tym, współczesna nauka w późniejszym rozwoju w pewnym sensie zbliży się do tego, co Nauka Duchowa mówi o Ciele Życiowym. Jest jednak bardzo ważna różnica. Z faktów postrzegania zmysłowego, współczesna nauka dociera poprzez intelektualne rozważania czy refleksje, do przypuszczenia o istnieniu jakiejś siły życiowej. Nie jest to metoda prawdziwego badania duchowego, którą przyjmuje Antropozofia, i na podstawie której składa swoje oświadczenia. Często nie można wystarczająco dobitnie podkreślić, jak wielka jest w tym względzie różnica pomiędzy Antropozofią a aktualną nauką współczesności. Gdyż ta ostatnia za podstawę całej wiedzy uznaje doświadczenia zmysłowe. Cokolwiek, czego nie da się zbudować na tej podstawie, uznaje się za niepoznawalne. Swoje wnioski wyciąga od wrażeń zmysłowych, a to, co poza nie wykracza odrzuca jako „leżące poza granicami ludzkiego poznania“.

Z punktu widzenia Nauki Antropozoficznej taki pogląd jest niczy niewidomy człowiek, który uznaje za ważne tylko te rzeczy, które można dotknąć oraz wnioski wynikające z dedukcji o świecie dotyku – niewidomy człowiek, który odrzuca oświadczenia ludzi widzących, uznając je jako leżące poza możliwością ludzkiego poznania. Antropozofia pokazuje, że człowiek jest zdolny do ewolucji, zdolny do wprowadzenia w swoją sferę nowych światów poprzez nowe organy percepcji. Kolor i światło są wszędzie wokół niewidomego. Jeśli nie potrafi ich ujrzeć, to jest tak dlatego, że brakuje mu narządów percepcji. W podobny sposób mówi Antropozofia: Dookoła człowieka jest wiele światów, i człowiek może je postrzegać jeśli tylko rozwinie konieczne ku temu narządy. Tak jak niewidomy człowiek, który przeszedł udaną operację i patrzy na nowy świat, tak też poprzez rozwój wyższych organów człowiek może poznać nowe światy – światy zupełnie inne od tych, które pozwalają mu dostrzegać zmysły.

To, czy ten, kto jest niewidomy w ciele może zostać zoperowany czy nie, zależy od budowy jego narządów. Jednak wyższe organy, dzięki którym człowiek może przeniknąć do wyższych światów, obecne są w każdym człowieku w formie embrionalnej. Może je rozwinąć każdy, kto ma cierpliwość, wytrzymałość i energię do zastosowania metod opisanych w książce „Jak osiągnąć poznanie wyższych światów“.

Nauka Antropozoficzna nigdy nie powiedziałaby, że istnieją pewne granice ludzkiego poznania. Powiedziałaby raczej, że dla człowieka te światy istnieją, gdyż posiada nich organy postrzegania. Antropozofia mówi tylko o metodach, za pomocą których można rozszerzyć istniejące granice; i takie jest jej stanowisko odnośnie badania ciała życiowego czy inaczej ciała eterycznego, oraz wszystkiego, co zostanie opisane na następnych stronach jako wyższe człony ludzkiej natury. Antropozofia przyznaje, że samo ciało fizyczne jest dostępne dla badań zmysłów cielesnych, i – z punktu widzenia tego rodzaju badania – że co najwyżej możliwym będzie przypuszczać poprzez intelektualne dedukcje, o istnieniu wyższego ciała. Jednocześnie mówi o tym, w jaki sposób można otworzyć świat, w którym dla obserwatora objawiają się te wyższe człony ludzkiej natury, tak jak kolor i światło objawia się po operacji człowieka niewidomego. Dla tych, którzy rozwinęli wyższe organy postrzegania, ciało eteryczne czy inaczej ciało życiowe jest przedmiotem percepcji, a nie jedynie intelektualną dedukcją.

Człowiek posiada to ciało eteryczne wspólnie z roślinami i zwierzętami. Ciało życiowe działa w sposób kształtujący na substancje i siły ciała fizycznego, powodując tym samym zjawisko wzrostu, rozmnażania się i wewnętrznego ruchu płynów. Jest ono zatem budowniczym i formą dla ciała fizycznego, jego mieszkańcem i architektem. O ciele fizycznym można mówić jako o obrazie lub ekspresji ciała życiowego. W człowieku oba te ciała są blisko siebie, choć nie są całkowicie równe w formie i rozmiarze. U zwierząt, a jeszcze bardziej u roślin, ciało eteryczne bardzo różni się w formie i w rozmiarze od ciała fizycznego.

Trzecim członem ludzkiej natury jest to, co nazywa się Ciałem Odczuwającym czy inaczej Ciałem Astralnym. Jest to ciało bólu i przyjemności, impulsów, pragnień, pasji itd, – które nie są obecne w stworzeniu składającym się jedynie z ciała fizycznego i eterycznego. Te rzeczy mogą być zawarte w pojęciu: odczuwające wrażenie lub uczucie. Roślina nie ma uczuć. Jeśli w naszych czasach niektórzy uczeni widząc, że rośliny reagują ruchem lub w jakiś inny sposób na zewnętrzny bodziec, stwierdzają, że rośliny posiadają pewną siłę odczuwania, to wykazują tym jedynie swoją ignorancję odnośnie tego, czym jest odczuwanie. Nie chodzi o to, że organizm odpowiada na zewnętrzny bodziec, ale o to, czy ten bodziec zostaje odzwierciedlony w wewnętrznym procesie – jako ból lub przyjemność, impuls, pragnienie itd. Jeżeli nie trzymamy się tego kryterium, to powinniśmy być usprawiedliwieni mówiąc, że niebieski papierek lakmusowy posiada odczucie pewnych substancji, ponieważ w kontakcie z nimi zmienia swój kolor na czerwony. (nota nr 2)

Tak więc, człowiek ma ciało uczuciowe wspólnie jedynie z królestwem zwierzęcym, i to ciało uczuciowe jest przewodnikiem odczuć lub życia uczuciowego.

Nie możemy wpaść w błąd niektórych kręgów teozoficznych wyobrażając sobie, że ciało eteryczne i uczuciowe składają się po prostu z subtelniejszych substancji od tych, które są obecne w ciele fizycznym. Byłoby to materialistyczną koncepcią tych wyższych członów ludzkiej natury. Ciało eteryczne jest formą siłową; składa się ono z aktywnych sił, a nie z materii. Ciało astralne jest postacią wewnętrznie poruszających się kolorowych, lśniących obrazów. Ciało astralne odchyla się od kształtu jak i wielkości ciała fizycznego. U ludzi przedstawia ono wydłużoną, jajowatą formę, w której osadzone jest ciało fizyczne i eteryczne, i wykracza poza nie – żywa, świecąca figura – z każdej strony. (nota nr 3)

Następnie, człowiek posiada czwarty człon swojej istoty, którego nie dzieli z żadnym innym ziemskim stworzeniem. Jest to ciało ludzkiego „Ja“, ludzkiego Ego. Małe słowo „Ja“ jest nazwą zasadniczo odmienną od wszystkich innych nazw. Dla każdego, kto prawidłowo zastanawia się nad naturą tej nazwy, otwiera się od razu podejście do postrzegania prawdziwej natury człowieka. Wszystkie inne nazwy mogą być stosowane przez wszystkich ludzi w podobny sposób wobec rzeczy, które one oznaczają. Każdy może stół nazwać „stołem“, i każdy może krzesło nazwać „krzesłem“, jednak nie jest tak z nazwą „Ja“. Nikt nie może użyć tej nazwy wobec kogoś innego. Każdy człowiek może tylko siebie nazwać „Ja“, nazwa „Ja“ nigdy nie może dosięgnąć mojego ucha jako oznaczenie mnie. Oznaczając siebie jako „Ja“, człowiek musi nazwać siebie wewnątrz siebie. Istota, która potrafi do siebie powiedzieć „Ja“, jest światem wewnątrz siebie. Te religie, które opierają się na wiedzy duchowej, zawsze miały poczucie dla tej prawdy. Stąd też mówiono: Wewnątrz „Ja“ jest Bóg – który w niższych stworzeniach ujawnia się tylko z zewnątrz, w zjawiskach otaczającego świata – który przemawia z wnętrza. Przewodnik tej zdolności mówienia „Ja“, czyli zdolności Ego, jest Ciałem Ego, czwartym członem ludzkiej natury. (nota nr 4)

To Ciało Ego jest przewodnikiem wyższej duszy człowieka. Dzięki niemu człowiek jest ukoronowaniem wszelkiego ziemskiego stworzenia. W dzisiejszym człowieku Ego wcale nie ma prostego charakteru. Możemy rozpoznać jego naturę, jeśli porównamy ludzi z różnych etapów rozwoju. Spójrzmy na niewykształconego dzikusa obok średniego Europejczyka, a następnie tego drugiego porównajmy z wyniosłym idealistą. Każdy z nich posiada zdolność mówienia do siebie „Ja“; Ciało Ego jest obecne u nich wszystkich. Jednak niewykształcony dzikus, ze swoim Ego, podąża za swoimi namiętnościami, impulsami i pragnieniami niemal niczym zwierzę. Bardziej rozwinięty człowiek mówi do siebie: „Możesz podążać za takimi i takimi impulsami“, podczas gdy inne impulsy trzyma w szachu lub w ogóle je tłumi. Idealista rozwinął nowe impulsy i nowe pragnienia oprócz tych obecnych pierwotnie. To wszystko miało miejsce poprzez pracę Ego nad innymi członami ludzkiej istoty. To właśnie jest tym, co stanowi szczególne zadanie Ego. Z wnętrza pracując na zewnątrz, Ego musi uszlachetniać i oczyszczać inne człony ludzkiej natury.

W człowieku, który wykroczył poza stan, w którym zewnętrzny świat go z początku umieścił, niższe człony zostały zmienione w mniejszym lub w większym stopniu pod wpływem Ego. Kiedy człowiek dopiero zaczyna wzrastać powyżej zwierzęcia, kiedy Ego jest jedynie wzniecone, to jeśli chodzi o niższe człony jego istoty, wciąż jest niczym zwierzę. Jego ciało eteryczne jest po prostu nośnikiem formujących sił życia, sił wzrostu i rozmnażania. Jego ciało uczuciowe daje ekspresję jedynie tych impulsów, pragnień i namiętności, które pobudzane są przez zewnętrzną naturę. Gdy człowiek kroczy tą ścieżką poprzez kolejne wcielenia do coraz wyższej ewolucji, jego Ego pracuje nad innymi członami i przekształca je. W ten sposób jego ciało uczuciowe staje się przewodnikiem oczyszczonych wrażeń przyjemności i bólu, wyrafinowanych chęci i pragnień. Ciało eteryczne także ulega przekształceniu, staje się ono przewodnikiem przyzwyczajeń, stałych skłonności, jego temperamentu i pamięci. Człowiek, którego Ego nie pracowało jeszcze nad ciałem eterycznym, nie ma pamięci o doświadczeniach, które przeżywa. Żyje on po prostu na podstawie tego, co wszczepiła w niego Natura.

Oto, co oznacza dla człowieka wzrost i rozwój cywilizacji. Jest to stała praca Ego nad niższymi członami, która przenika w dół aż do ciała fizycznego. Pod wpływem Ego zmienia się cały wygląd i fizjonomia, gesty i ruchy ciała fizycznego. Ponadto możliwym jest odróżnienie sposobu w jaki różne środki kulturowe lub cywilizacyjne oddziałują na różne człony ludzkiej natury. Zwykłe czynniki cywilizacji oddziałują na ciało uczuciowe i napełniają je przyjemnościami i bólem, impulsami i pragnieniami innego rodzaju niż te pierwotne. Kiedy człowiek pochłonięty jest kontemplacją nad wielkim dziełem sztuki, wtedy wpływa to na jego ciało eteryczne. Poprzez dzieło sztuki przepaja się czymś wyższym i bardziej szlachetnym niż to, co oferowane jest poprzez otoczenie jego zmysłów, i w tym procesie przekształca swoje ciało życiowe. Religia jest potężnym środkiem dla oczyszczania i uszlachetniania ciała eterycznego. To właśnie tutaj impulsy religijne mają swój potężny cel w ewolucji ludzkości.

To, co nazywamy „sumieniem“ jest niczym innym jak rezultatem pracy Ego nad ciałem życiowym wcielenie po wcieleniu. Kiedy człowiek zaczyna odczuwać, że nie powinien czegoś robić, i kiedy ta percepcja wywiera na nim tak silne wrażenie, że to wrażenie przechodzi do jego ciała eterycznego, wtedy powstaje „sumienie“.

Ta praca Ego nad niższymi członami może być czymś, co jest właściwe dla całej rasy ludzkości, lub może to być całkowicie indywidualne, osiągnięcie indywidualnego Ego pracującego nad samym sobą. W pierwszym przypadku cała rasa ludzka współpracuje do pewnego stopnia nad przeobrażeniem człowieka. Drugi rodzaj przekształcenia zależy od aktywności samego indywidualnego Ego. Ego może stać się tak silne, że dzięki własnej sile przekształca ciało odczuwające. To, co Ego robi wtedy z ciałem Odczuwającym, czy inaczej Ciałem Astralnym nazywa się Duch-Jaźń lub inaczej Manas. To przekształcenie odbywa się głównie poprzez proces uczenia się, poprzez wzbogacanie wewnętrznego życia wyższymi ideami i spostrzeżeniami.

Ego może wznieść się do jeszcze wyższego zadania, które zasadniczo należy do jego natury. Dzieje się to wtedy, gdy wzbogacone jest nie tylko ciało astralne, ale zostaje przekształcone także ciało eteryczne. Człowiek w trakcie swojego życia uczy się wiele rzeczy, i jeśli od jakiegoś momentu spogląda wstecz na przeszłe życie, to może do siebie powiedzieć: „Dużo się nauczyłem“. Jednak w znacznie mniejszym stopniu będzie w stanie powiedzieć coś o przekształceniu swojego temperamentu czy charakteru, albo o poprawie lub pogorszeniu się jego pamięci. Nauka dotyczy ciała astralnego, podczas gdy kolejny rodzaj przekształcenia dotyczy ciała eterycznego. Stąd też nie jest to wcale nieszczęśliwy obraz, gdy porównamy zmianę w ciele astralnym w ciągu jednej minuty z przemianą ciała życiowego w trakcie godziny.

Kiedy człowiek przystępuje do wyższego szkolenia – lub jak się to nazywa, szkolenia okultystycznego – to przede wszystkim ważne jest, aby z własnej siły swojego Ego podjąć to ostatnie przekształcenie (ciała eterycznego). Indywidualnie i z pełną świadomością musi on przepracować swoje nawyki, temperament, charakter, pamięć… w tak dalekim stopniu, że w ten sposób pracuje on nad swoim ciałem życiowym, i przekształca je w to, co antropozoficznej terminologii nazywa się Duch-Życie czy inaczej Buddhi.

Na jeszcze wyższym etapie człowiek dochodzi do nabycia sił, dzięki którym jest w stanie pracować nad swoim ciałem fizycznym i przekształcić je (przekształcenie np. krążenia krwi, pulsu). Przekształcone ciało fizyczne nazywa się Duch-Człowiek czy inaczej Atma.

Jako członek całego rodzaju ludzkiego lub jego pewnej części – np. narodu, plemienia czy rodziny – człowiek również osiąga pewne przekształcenie niższych członów swojej natury. W Nauce Antropozoficznej wyniki tego ostatniego rodzaju przekształcenia znane są pod następującymi nazwami: Ciało astralne czy uczuciowe przekształcone przez Ego nazywa się Dusza Odczuwająca; przekształcone ciało eteryczne nazywa się Dusza Rozumowa; przekształcone ciało fizyczne nazywa się Dusza Duchowa (Dusza Świadoma). Nie powinniśmy sobie wyobrażać, że przekształcenie tych trzech członów w czasie odbywa się jeden po drugim. Od chwili, gdy zapala się Ego, wszystkie trzy człony poddawane są przekształceniu jednocześnie. Praca Ego nie staje się dla człowieka wyraźnie dostrzegalna dopóki nie zostanie uformowana i rozwinięta część Duszy Duchowej (Świadomej).

 


Źródło: link

Reklamy

Jedna uwaga do wpisu “Edukacja dziecka w świetle Antropozofii cz. 1”

  1. bardzo ciekawe rozważanie…
    niewidomy rozpoznaje kolory przez dotyk… dzięki światłu, każdy kolor pochłania i odbija różnie … oczywiście jest to możliwe też dla poprawnie widzącego, ale zmysły lubią się uzupełniać 🙂
    to że rośliny czują nie powinno podlegać pytaniom – reagują otwierając i zamykając kwiat na światło, zjadają owady…

    Zdanie warte przemyśleń:
    „Jednak wyższe organy, dzięki którym człowiek może przeniknąć do wyższych światów, obecne są w każdym człowieku w formie embrionalnej.” – tu zaczyna się temat dlaczego ludzie są lub nie są szczęśliwi… dlaczego poszukują różnych doznań… zaspakajają różne pragnienia choć są ludźmi… co powoduje samobójcami szczególnie tymi, którzy osiągnęli w tym świecie sukces…
    Otwiera się kosmos ludzkich pragnień i ocean możliwości.

    Polubienie

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s