Grzegorz Szpilka – Matczyna rana cz. 2

Tu chodzi o to, że jeśli zaprzeczamy cierpieniu, które zadał rodzic, udajemy, że tego nie było, a BYŁO, (chodzi o to, że) to odgrywamy to w naszych relacjach, odreagowujemy to nieświadomie na innych.

Wielu ludzi zadaje innym doświadczony kiedyś ból, aby w ten sposób zachować wyidealizowany obraz rodziców.”
– Alice Miller

Grzegorz i ja byliśmy właśnie takimi ludźmi. Oboje idealizowaliśmy naszych rodziców, a szczególnie nasze matki. To jest klasyczny mechanizm u dziecka, który pozwala przetrwać przemoc z rąk tych, którzy powinni kochać i chronić.

Dopiero, gdy przyjrzeliśmy się dokładnie i głęboko naszym osobistym relacjom z naszymi matkami, zdemitologizowaliśmy je, zobaczyliśmy je w prawdziwej ludzkiej odsłonie, z dobrymi i złymi stronami, gdy pobyliśmy z bólem emocjonalnym, który nam wyrządziły, wtedy ból, który zadawaliśmy sobie nawzajem i naszym dzieciom drastycznie się zmniejszył, a w jego miejsce pojawiło się mnóstwo empatii, zrozumienia, przestrzeni i miłości dla siebie nawzajem i dla naszych dzieci.

Nie mogliśmy uwierzyć jak mocno i jak długo mydliliśmy sobie oczy, jak długo zaprzeczaliśmy oczywistościom, jak długo wmawialiśmy sobie nieprawdę. Spotkanie się z tym w sobie, opłakanie i pożegnanie się z tą naiwną, dziecięcą iluzją stało się początkiem prawdziwego wejścia w dorosłość, w dojrzałość, w odpowiedzialność za siebie i za naszą rodzinę.

Co ważne, tu nie chodzi o zrzucanie całej winy na matkę, robienie z niej teraz potwora, wytykanie palcami i obarczanie za wszystkie niepowodzenia w życiu. Tu chodzi o to, że jeśli zaprzeczamy cierpieniu, które zadał rodzic, udajemy, że tego nie było, a BYŁO, (chodzi o to, że) to odgrywamy to w naszych relacjach, odreagowujemy to nieświadomie na innych.

Kochani, zajrzenie w prawdę boli, ale jest niezmiernie wyzwalające. Stwarza przestrzeń na autentyczne życie i autentyczne relacje.

 


Źródło:
Magdalena Szpilka (link) i Grzegorz Szpilka (link) na Youtube bądź na stronie Facebook.

Powyższy tekst napisany został przez Magdalenę Szpilkę.

Reklamy

1 thought on “Grzegorz Szpilka – Matczyna rana cz. 2”

  1. ciekawe spojrzenie na relacje… chyba się zgadzam 🙂 trochę co do zazdrości wydaje mi się, że to spowodowane jest nie realizowaniem własnych potrzeb i żal do młodych, że marnują czas… cz można zazdrościć dziecku? zasłużyć na miłość?

    Polubienie

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s