Siergiej Łazariew – Odróżnić pożądanie od miłości

„Czy powinnam zostawić męża i syna dla mężczyzny, którego kocham?“

Po pierwsze, myślę, że powinnaś uporządkować swoje uczucia, ponieważ często widzimy coś takiego: kobieta ma męża, i naprawdę go kocha. Jednak przywiązana jest do ludzkiej miłości, pragnień, rodziny itd., i kiedy zaczyna odczuwać miłość do swojego męża, to wtedy wybucha jej przywiązanie, po czym pojawiają się choroby, śmierć i rozpad rodziny.

Tak więc, ona kocha swojego męża, jednak nie jest tego świadoma. Wtedy pojawia się „miłosny trójkąt“: pojawia się nowy mężczyzna, wobec którego czuje ona jedynie pociąg seksualny, ale wierzy, że to jest miłość. Dlaczego? Dlatego, że zauważa, że jest spokojna wobec swojego męża i jest podekscytowana wobec drugiego mężczyzny. W rzeczywistości ona kocha swojego męża, a z tym drugim nic ją nie łączy.

Jeśli ona stara się uporządkować swoje uczucia, rozumiejąc, że „miłosny trójkąt“ jest zapowiedzią problemów, jeśli wykonuje swoją wewnętrzną pracę, wtedy zostanie jej ujawniona prawdziwa miłość. Jeśli biegnie za impulsem i śpieszy do innego mężczyzny, wtedy… Bardzo często kobiety mówią mi: „Zostawiłam mojego męża, którego nie kochałam dla innego mężczyzny, i po dwóch miesiącach uświadomiłam sobie, że tego drugiego mężczyzny nigdy nie kochałam; to była tylko uciecha (podnieta). Naprawdę kocham mojego męża, ale teraz bardzo ciężko jest naprawić moje życie“.

Tak więc, po pierwsze, odzyskaj swój rozum; wtedy twoje uczucia nie będą zaciemniały miłości. Czasami mylimy pociąg seksualny z miłością. By rozpoznać miłość, musimy ją trzymać wyżej niż zmysłowość. Jak się to się dzieje? – Gdy zostaje poniżona nasza zmysłowość, a pomimo to podtrzymujemy uczucie miłości.

Jeśli obrażałaś się na swojego męża, byłaś zazdrosna, nie mogłaś mu wybaczyć, to oznacza że zmysłowość trzymasz wyżej niż miłość. Przez co możesz nie rozpoznać miłości do niego, z czego następnie wynikać będą problemy.

W jakim stopniu kobieta wybacza swojemu mężowi, podtrzymuje wobec niego bezinteresowne ciepło, ma do niego matczyną miłość (kocha go bez względu na to, co robi lub kim jest); w jakim stopniu kobieta modli się, by w swoim mężu kochać Boga, by kochać Boga ponad wszystko; w jakim stopniu boska miłość stoi przed wszystkimi innymi rzeczami (jest pierwszorzędna), to w takim stopniu kobieta jest w stanie wybaczyć mężowi i odróżnić miłość od zmysłowości. I wtedy może być szczęśliwa.

Jednak w jakim stopniu tracisz właściwe postrzeganie świata, w jakim stopniu nie jesteś już prowadzona prawdziwą miłością, w takim stopniu jakakolwiek sytuacja zwiększałaby twoje pomieszanie. Musisz zrozumieć, że „trójkąt“ upokarza (degraduje) ludzkie szczęście. Nikt nie jest szczęśliwy w „trójkącie“, ponieważ to zawsze sprowadza problemy.

Tak więc, jest to zapowiedzią twoich problemów. Jest to znak, że powinnaś uporządkować uczucia w sobie, a w związku z tym, również w duszach swoich dzieci. Jest to znak, że powinnaś odpuścić wszystkie urazy wobec twojego męża. Kiedy porzucisz swoje roszczenia (pretensje), i kiedy boska miłość będzie pierwszorzędna, będzie stała ponad wszystkim, wtedy rozpoznaj co się dzieje, i idź za miłością.

 


Źródło: link

Reklamy

13 thoughts on “Siergiej Łazariew – Odróżnić pożądanie od miłości”

  1. ciekawy tekst, pojawia się jednak „ale…” czy można kochać dwóch równocześnie?,dlaczego pojawia się nowa fascynacja?,”jak to możliwe by miłość do mężczyzny była większa niż do męża i syna?” Czy to wszystko niedojrzałość? może nie było do męża miłości, tylko pożądanie…? Prawdą jest, że trójkąt nikomu nie służy… Kochający człowiek nie przyjmie takiej ofiary…

    Lubię to

    1. Nowy facet to nowa podnieta, tak jak dziecko podnieca się nową zabawką – a do męża i do dziecka są pretensje, oczekiwania, ciągle nie są doskonali, nie są idealni, i jeszcze trzeba im wybaczać to, że nie są doskonali – coś takiego!, i to jest śmieszne, bo nawet jakby chłop był idealny, to powiedziałaby np. że kochał za bardzo. I to jest taki nieskończony ciąg zaspokajania pragnień i oczekiwań kobiety, bo kobiety myślą, że facet ma dać szczęście, a szczęście może dać tylko ta prawdziwa miłość od Boga, czyli wewnętrzny kontakt z Bogiem, z boskością.

      Jeśli jakiekolwiek ziemskie szczęście stawiamy sobie jako cel sam w sobie (czyli jeśli kobieta myśli, że jak będzie miała chłopa, to będzie szczęśliwa), to robimy sobie wielkie nieszczęście i robimy ze swojej duszy jałową pustynię, bo chcemy tylko brać i otrzymywać, a nie chcemy dawać. Jeśli nauczyliśmy swoją duszę, że trzeba oddawać, że miłość to oddawanie, wtedy będziemy się rozświetlać jak słońce, a jeśli nauczyliśmy swoją duszę, że miłość to branie i otrzymywanie, „bo chłop ma dać szczęście/bo kobieta ma dać szczęście”, to będziemy wyglądać jak czarna dziura, która tylko wsysa i nigdy nie ma dość.

      Polubione przez 1 osoba

      1. to trochę mnie uspokoiłeś po nieprzespanej nocy 😉 za to On nie… ten brak szacunku do partnerki tuż za słowach o Bogu. la mnie nawet jeśli kobieta jest potulną/kapryśną blondynką, ale daje radość w seksie zasługuje na szacunek. Po coś się jest w związku. Jeśli się w nim tkwi to też po coś, a więc też potrzebny szacunek 🙂 Miłość jest najważniejsza, ale my doświadczamy bólu z powodu ograniczeń, słabości – więc nasza miłość jest ludzka, cierpiąca… Znalezienie spokoju duchowego to daleka droga dla każdego. łatwiej osiągnie ją samotnik, trudniej człowiek pośród rodziny… łatwiej ją utraci samotnik niż człowiek pośród rodziny. Trzeba wielkiego poznania siebie by umieć kochać, by umieć Miłować 🙂 Miłego dnia

        Polubione przez 1 osoba

      2. Masz na myśli Marka czy Siergieja? 🙂 Tak się trochę zamotałem. Marek przyjął taką taktykę, by ostrzegać samców przed kobietami, które mogą im zniszczyć życie, i jest na tym punkcie wyczulony; zresztą też on mówi jakby do samców z jego forum, by uważali na kobiety i nie byli łatwowierni.

        Jak czuję, że w podawanych informacjach jest nienawiść, pogarda czy coś takiego, to oczywiście drugiego człowieka nie zmienię, by nie czuł złości w tym kierunku, bo to jego praca, jeśli tą złość ma; mogę jednak odżegnywać się od nienawiści i rozważać na chłodno, na sucho tylko dane informacje, bez wchłaniania w siebie jakiejś nienawiści czy pogardy. To na co jesteśmy wściekli, zależne jest od tego, do czego jesteśmy przywiązani, ale jest to bardziej złożone.

        Tak, zatem musimy siebie obserwować i siebie poznawać, ale trzeba uważać, by koncentracja na świadomości nie wyparła miłości, bo wtedy może być tragedia, gdy człowiek przy wymaksowanej świadomości nie potrafi wrócić do miłości. Przez pewien okres doświadczałem takiego stanu, i dziękuję bardzo za takie biznesy 😀 Miłość jest ponad wszystkim, trzeba to sobie wyryć w duszy. Gdy świadomość wypiera miłość, to trzeba szybko powracać do miłości i stale uczyć duszę, co jest najważniejsze.

        Pozdrawiam, i miłej nocy, tym razem przespanej 😀

        Polubione przez 1 osoba

      3. nie czułam złości czy nienawiści – poniżanie i wyśmiewanie 17stolatki, która zapewne mu ufa… Górę bierze upokorzenie sprzed lat/miesięcy. Sam jest zamknięty na dawanie, choć bardzo ciekawie mówi o Miłości i duchowości. Dobrze, że ostrzega mężczyzn… ja jestem z drugiej strony i ostrzegam kobiety. Jednak dobro Człowieka jest najważniejsze- kobieta i mężczyzna powinni być szczęśliwi, szanować siebie 🙂 ale nikogo nikt nie zmusi do życia dla Celu wyższego. Też pozdrawiam, wzajemnie dobrej nocy :).

        Polubione przez 1 osoba

      4. Można powiedzieć, że każdy gdzieś dostał ciosy, i gdzieś tam cierpi, a jak sobie z tym nie poradzi, czyli jeśli nie poszuka tam usprawiedliwienia, które można wyrazić: jest to krok ku Bogu, ku miłości, szukaj tam miłości – to pojawia się w duszy coś takiego jak pretensje, żal, wściekłość, nienawiść itd., czyli człowiek idzie dalej przez życie z raną, która się nie zagoiła, tylko broczy złością za to, co się stało. Dlatego też nie chcę osądzać Marka, i staram się nie osądzać nikogo, bo doznawanie bólu jest czymś, przed czym trzeba uchylić czoła, bo jest to cięższe niż doznawanie przyjemności. Jednak nie mam tutaj na myśli tego, że trzeba się podniecać, gdy ktoś z satysfakcją opowiada nam swoje cierpiętnictwo, jakby stał wśród przekupek na bazarze. Cierpienie ma swoją poważną wagę, jednak nie każdy potrafi to cierpienie zagoić. Każdy kiedyś będzie doskonały, ale by tego dosięgnąć, musimy szukać miłości.

        „Albo miłości będziesz szukał imienia
        albo na wieki zatracisz się w piekle”.

        Pozdrawiam i dzięki za komentarze 🙂

        Lubię to

      5. nikt nie zrozumie cudzego cierpienia i tym bardziej nie przyjmie go na siebie. Tak jak nikt nie powie zakocham się i tak się stanie… tym bardziej nikt nie narzuci komuś by go kochał… Marek jeszcze nie zaleczył rany po kobiecie, która Go odrzuciła, ale przerzuca swoje poniżenie na kolejną osobę – tak brzmiało z wypowiedzi… Z jednej strony biegnie, bo mu dobrze… z drugiej wyśmiewa. Sam się prosi o odrzucenie. Przy tym pięknie mówi o mezaliansie duchowym, ale jeszcze musi się wiele nauczyć z tej duchowości… Powodzenia dla Was obu – ciekawy blog – uczę się od Was 🙂

        Polubione przez 1 osoba

      6. Tak, ciężkie jest to wszystko, ciężko jest to odczuć i sobie uzmysłowić, i ciężko jest się do tego przyznać, że takie coś w nas jest. Dlatego też trzeba uczyć się świadomości swojego wnętrza, poznawać siebie, opisywać to, co się w nas dzieje, co czujemy. Dlatego też kiedyś powiedziano: Poznaj samego siebie. Jest to maksyma streszczająca to, że musimy poznawać to, co się w nas dzieje, co wydarza się w naszych duszach. Jak uświadomimy sobie jakiś odruch emocjonalny, i go opiszemy, to łatwiej jest wtedy nad nim zapanować i rozeznać, czy jest to dobre, czy złe, czy wyrządza to dobro czy zło. Tutaj człowiek musi się odnieść do sumienia.

        Pokój ludziom dobrej woli 🙂

        Polubione przez 1 osoba

      7. Ja mam takie proste powiedzenie – jeśli robisz cos czego sie nie wstydzisz tetaz i za x lat nie będziesz sie wstydził jest ok 🙂 jutro coś madrzejszego zacytuję… Teraz śpię: )

        Polubione przez 1 osoba

      8. Z tego co zauważyłem, to w odniesieniu do relacji, związku, Siergiej podchodzi do kobiet bardzo dojrzale, można by powiedzieć, jak ogrodnik do drzewa, które ma wydać owoce 🙂 Jednak jeśli chodzi o zmianę podejścia do świata, to podchodzi on do kobiet poważnie – może trochę ostro, tak jak los do nas podchodzi – i bynajmniej nie zamierza z nimi plotkować 😀 Tyle zauważyłem.

        Lubię to

      9. ja zauważyłam, że trochę przyjmuje pozycję Ojca i to dla obu płci… Jest mi to bliższe, może z racji wieku, może z doświadczenia :), nauczyłam się w życiu, że ludzie siebie potrzebują… głupotą jest gdy się zwalczają i rywalizują… dojrzałością jest gdy walczymy ze swymi słabościami, a nie cudzymi…

        Polubione przez 1 osoba

  2. Osoba, z ktora jestesmy jakis czas (maz, narzeczony, dlugoletni partner) zawsze przegrywa z nowym uczuciem. Człowiek szuka sobie nowych przezyc, emocji, zachwycen. Nowy kochanek zawsze takie ekscytacje zapewnia – dlatego wydaje sie lepszy, przystojniejszy, bardziej seksowny, lepiej ogarniety, ciekawszy. Tak latwo zapomniec, ze byly maz/byla zona tez tacy wydawali nam sie na poczatku. Odsyłam do siebie, gdzie pisalam o takim kryzysie w dlugotrwalych zwiazkach – https://nierzeczona.com/2017/07/21/o-dziwnej-przypadlosci-par-z-dlugim-stazem/

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s